Wyższa akcyza na nowatorskie wyroby tytoniowe to prezent dla jednej korporacji

  • Materiał partnera
opublikowano: 23-02-2021, 09:48
aktualizacja: 23-02-2021, 10:14

Na podnoszeniu podatków w dobie pandemii nie wygra nikt. W szczególności zaś – nie wygra budżet państwa. Federacja Przedsiębiorców Polskich nie jest odosobniona w tym stanowisku. Podzielają je inne organizacje zrzeszające przedsiębiorców, które jednoznacznie sprzeciwiają się podnoszeniu jakichkolwiek podatków w okresie pandemii. Wołamy zatem jednym głosem: pandemia nie jest dobrym czasem na wyższe podatki. Zwłaszcza te, za które ostatecznie zapłacą konsumenci, jak w przypadku podwyżki akcyzy czy VAT. Biznesowa solidarność w tym obszarze nie jest jednak podzielana przez wszystkich. Wyłamują się z niej niektóre firmy z branży tytoniowej.

Niektóre z firm w branży tytoniowej otwarcie postulują bardzo precyzyjną podwyżkę akcyzy: wymierzoną w konkretny i niszowy na rynku produkt, jakim są wkłady tytoniowe do podgrzewania, czyli tzw. podgrzewacze tytoniu. Ten apel usłyszeli zapewne również posłowie „Lewicy”, którzy „przekuli” go w propozycję poprawki do ustawy. W poprawce, skądinąd bliskiej duchowo poprawce złożonej przez koncern British American Tobacco w grudniu 2019 roku, wnoszą o blisko 200 proc. podwyżkę akcyzy na nowatorskie wyroby tytoniowe.

Tymczasem całkowite opodatkowanie wyrobów nowatorskich, w przeliczeniu na 1 gram tytoniu wynosi dziś 78 groszy, zaś w przypadku papierosów – 82 grosze, czego dowiedliśmy jako Federacja Przedsiębiorców Polskich w naszych wyliczeniach.

Federacja Przedsiębiorców Polskich, jako jeden z przedstawicieli strony społecznej, miała przyjemność brać udział w dyskusji sejmowej Komisji Finansów Publicznych w sprawie zaproponowanej przez Lewicę poprawki. Zwróciliśmy wówczas uwagę, że w przypadku podniesienia akcyzy, która podobnie jak VAT jest podatkiem pośrednim, przegranym zawsze będzie konsument. Za taką podwyżkę zapłaci bowiem z własnej kieszeni. Firmy chętnie przerzucają tę daninę na konsumentów, co zresztą odbije się na ogólnej sile nabywczej konsumenta, nie tylko w obszarze towarów objętych akcyzą.

Jak zauważyli sami posłowie, taka poprawka byłaby też potencjalnym prezentem tylko dla jednej firmy, która dzięki podwyżce na kluczowy produkt jej konkurencji mogłaby uzyskać rynkową przewagę. A akcyza powinna być sprawiedliwa.

Czy w Polsce mamy sprawiedliwą akcyzę na nowatorskie wyroby tytoniowe? W Unii Europejskiej około 20 państw, w tym Polska, w ogóle zdecydowało się na opodatkowanie tych wyrobów. W 18 z nich, w tym Polsce, przyjęto za podstawę ich opodatkowania wagę tytoniu. W 15 z nich, w tym w Polsce, stosunek opodatkowania wyrobów nowatorskich wobec papierosów jest mniejszy lub równy 30 proc. Jakbyśmy zatem nie patrzyli, nie odstajemy w tym obszarze od stosowanych w UE regulacji. Często nawet je wyprzedzamy.

Tymczasem poprawka zakłada podniesienie opodatkowania wyrobów nowatorskich do wysokości 50 proc. opodatkowania papierosów. Plasowalibyśmy się wtedy w ścisłym gronie europejskich państw z najwyższym stopniem opodatkowania tych wyrobów. Dodajmy jeszcze, że mówimy tutaj o wyrobach, które nie spalają tytoniu i w efekcie mogą być mniej ryzykowne w skutkach niż papierosy. Mamy szereg niezależnych od przemysłu tytoniowego badań naukowych, w tym decyzji agend rządowych z państw takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Holandia, Japonia czy Niemcy, które nie pozostawiają żadnych złudzeń: wyroby nowatorskie mogą wyraźnie zmniejszać ryzyko rozwoju chorób odtytoniowych w porównaniu z dalszym paleniem papierosów.

Po wysłuchaniu wszystkich stron Komisja odrzuciła poprawkę Lewicy. Za jej przyjęciem głosowało 3 posłów Lewicy, a 34 posłów pozostałych ugrupowań było przeciwnych. W trakcie dyskusji pojawił się też wątek płacenia podatku dochodowego CIT przez firmy z branży tytoniowej, któremu warto poświęcić nieco więcej miejsca.

Zostało odnotowane, że CIT jest dzisiaj wymiernym wskaźnikiem patriotyzmu gospodarczego. Z danych raportowanych przez firmy do Ministerstwa Finansów wynika, iż w branży tytoniowej od lat jeden tylko podmiot rok w roku płaci podatek CIT większy niż wszystkie pozostałe liczone łącznie. Mowa o firmie Philip Morris Polska, będącej członkiem Federacji Przedsiębiorców Polskich. W 2019 roku zapłaciła ona ok. 227 mln zł CIT, podczas gdy łączny CIT wszystkich pozostałych firm z tej branży w Polsce wyniósł w tym okresie 79 mln zł. Najmniejszy podatek zapłaciła firma British American Tobacco Trading Sp. z o. o. – 18 mln zł.

„Międzynarodowe koncerny nauczyły się u nas nie płacić podatków”. „Ten który się więcej przyczynia dla dobra publicznego, ten powinien być dla władzy ważniejszy i jego interesy powinny być w szerszym zakresie uwzględniane”. „Jeżeli się zamyka gospodarkę, to się rezygnuje z dochodów budżetowych czy bezpośrednio, czy pośrednio”. Cytuję te trzy zdania, ponieważ nie należą do mnie. Ich autorem jest prof. Witold Modzelewski z Instytutu Studiów Podatkowych. Padły one podczas jednego z ostatnich wywiadów profesora dla rozgłośni radiowej.

Przytaczam je z prostego powodu: profesor grał pierwsze skrzypce w dyskusji na temat podwyżki akcyzy na wyroby nowatorskie. Rzadko, by nie napisać, że nigdy, zgadzam się z prof. Modzelewskim. Nie przemawia do mnie agresywnie przez niego postulowana, drakońska podwyżka akcyzy na wyroby nowatorskie, ignorująca rynkowe realia. Nie przemawia do mnie to, że równolegle akcyza na tradycyjne papierosy ma zostać nienaruszona, zaś Polska ma jedną z najniższych stawek na papierosy w Unii Europejskiej. Nie przemawia do mnie to, że akcyza na substytuty papierosów, jak choćby saszetki z nikotyną, jest u nas zerowa, zaś akcyza na niektóre wkłady z płynem do e-papierosów w systemach zamkniętych nawet 25-krotnie niższa niż akcyza w paczce papierosów. Dlatego z przymrużeniem oka spoglądam na wyimaginowane, ale na szczęście systematycznie już malejące wyliczenia profesora, dotyczące wpływów do budżetu z tytułu podwyżki akcyzy na ten niszowy produkt, jakim jest tytoń do podgrzewania.

Ku własnemu zaskoczeniu wyjątkowo zgodzę się z prof. Witoldem Modzelewskim w sprawie CIT. Kompromis polega na tym, że Ci, którzy płacą uczciwy CIT – a nie próbują przerzucać podatki na obywateli – powinni być dla państwa najważniejszym partnerem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Kowalski Federacja Przedsiębiorców Polskich

Polecane