Wzmocniony EFL zdominuje branżę

Jarosław Królak
29-01-2001, 00:00

Wzmocniony EFL zdominuje branżę

Potwierdzają się informacje WSJE, że Europejski Fundusz Leasingowy negocjuje sprzedaż akcji na rzecz UniCredito i Credit Agricole. Na liście kandydatów znajduje się podobno pięć innych instytucji. Jedno jest pewne — realizacja tej transakcji oznacza zdobycie przez EFL nieograniczonego dostępu do źródeł finansowania.

Europejski Fundusz Leasingowy z Wrocławia, największa i zarazem tzw. niezależna firma branży, jako jedna z nielicznych wychodzi obronną ręką z kłopotów finansowych, które spadły na branżę. Sytuacja lidera może być jeszcze lepsza. Po rezygnacji z fuzji z Carcade Invest wrocławski gigant zmierza do połączenia z liczącym się bankiem.

Leszek Czarnecki, prezes EFL, posiadający około 65 proc. akcji spółki, oświadczył niedawno, iż nie wyklucza sprzedaży swojego większościowego pakietu na rzecz finansowego inwestora strategicznego. Teraz okazuje się, że jego deklaracje nabierają realnych kształtów. Informacje „The Wall Street Journal Europe” o negocjacjach EFL z UniCredito i Credit Agricole potwierdziła osoba zbliżona do EFL.

Chętnych jest więcej

— Rzeczywiście prowadzone są negocjacje z tymi bankami. Grono potencjalnych inwestorów jest szersze. EFL równolegle rozmawia jeszcze z pięcioma innymi podmiotami. Ostateczna decyzja o wyborze inwestora ma zapaść w ciągu dwóch miesięcy. Inwestor przejąłby kontrolę nad EFL i ustalałby jego strategię — powiedział nasz rozmówca.

EFL chce więc uprzedzić ewentualne problemy z finansowaniem w polskich bankach. Przeprowadzenie takiej fuzji ma też pomóc spółce w wyjściu z usługami leasingowymi poza Polskę.

Gdyby w EFL wszedł UniCredito Italiano, to na rodzimym rynku leasingowym doszłoby do naturalnej konsolidacji firm leasingowych należących do Pekao SA, kontrolowanego przez Włochów. Z kolei przez alians z francuskim Credit Agricole, który wkrótce ma kupić Lukasa, EFL mógły leasingować, korzystając z ogromnej sieci sprzedaży tego pośrednika kredytowego.

Gra w monopol

UniCredito Italiano ma 51 proc. akcji banku Pekao SA. Ten z kolei jest 100-proc. właścicielem Pekao Leasing (przejął niedawno PBG Leasing). Bank ten posiada także udziały w Polskim Leasingu Przemysłowym i 50 proc. w Fabryczny Leasing. Łatwo więc wyobrazić sobie skutki wejścia Pekao SA do EFL. Bank de facto dysponowałby czterema spółkami leasingowymi. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można byłoby założyć, że doszłoby do ich fuzji. Szacuje się, że taka grupa objęłaby nawet do 30 proc. udziału w rynku.

— Nie ma innego wyjścia — musiałoby dojść do tej konsolidacji. Struktury połączonych spółek działałyby w różnych segmentach leasingu. EFL jest najlepszy w leasingu pojazdów i tak by zostało. Pozostałe podmioty działają w innych segmentach rynku. Pekao Leasing i PLP specjalizują się w leasingu maszyn i urządzeń — twierdzi jednen z analityków.

Zarząd EFL odmówił komentarza na ten temat.

Ostateczny wybór inwestora ma zapaść za 2 miesiące.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wzmocniony EFL zdominuje branżę