Wzorst nakładów R&D nie jest gwarancją poprawy wyników

Polska Agencja Prasowa SA
13-10-2005, 16:55

Nie ma wyraźnego i jednoznacznego związku pomiędzy nakładami na badania i rozwój a wzrostem decydujących wskaźników korporacyjnych - zwrotu z inwestycji, wartości akcji, dywidendy na akcję, zysku netto. Ale bez zwiększania nakładów na badania i rozwój firma szybko wypada z rynku - stwierdziła w opublikowanej czwartek analizie grupa Booz Allen Hamilton.

Nie ma wyraźnego i jednoznacznego związku pomiędzy nakładami na badania i rozwój a wzrostem decydujących wskaźników korporacyjnych - zwrotu z inwestycji, wartości akcji, dywidendy na akcję, zysku netto. Ale bez zwiększania nakładów na badania i rozwój firma szybko wypada z rynku - stwierdziła w opublikowanej czwartek analizie grupa Booz Allen Hamilton.

Grupa analityczna Booz Allen Hamilton opracowała raport dotyczący globalnych wydatków firm na innowacyjność, badania i rozwój w 2004 roku. Jego  efektem było powstanie listy tysiąca najbardziej innowacyjnych firm na świecie - Booz Allen Global Innovation 1000 - mającej określić relacje pomiędzy nakładami na innowacyjność i badania a wynikami finansowymi firm.

Konkluzje raportu zaprzeczają "mitom o prostych zależnościach między rozwojem technologicznym a zyskownością". Jak twierdzą analitycy "pieniądze nie kupują dobrych wyników" - nie ma bezpośredniego przełożenia na wskaźniki korporacyjne decydujące o sukcesie rynkowym, a sumami wydatkowanymi na badania i rozwój.    

"Nie ma prostej drogi do innowacyjnego sukcesu - nie można kupić drogi do prosperity. Innowacyjny sukces potrzebuje zarówno uważnej koordynacji badań, jak i zgrania wewnętrznego w dziale i zewnętrznego w całej firmie. Tak więc, jak wydajesz pieniądze jest ważniejsze od tego, ile ich wydajesz "- stwierdził w opisie badań wiceprezes Booz Allen Barry Jaruzelski. Podobnie nie przekładają się na zyski patenty.

Jednak firmy wydają coraz więcej na badania i rozwój. Według raportu Booz Allen 2004 Global Innovation 1000 w zeszłym roku tysiąc najbardziej innowacyjnych firm wydało na badania i rozwój aż 384 mld dolarów. Był to zarazem rok największego rocznego wzrostu wydatków na tę dziedzinę - urosły one w stosunku do 2003 roku o 11 proc. Z raportu jednoznacznie przy tym widać, że korporacje jak i duże firmy przeznaczają proporcjonalnie mniej na badania i rozwój, niż małe i średnie przedsiębiorstwa posiadające dużą dynamikę rynkową.

Wydatki na badania i rozwój w krajach rozwijających się są dość niskie, ale szybko rosną. Mimo, iż korporacje i firmy z centralami w USA, Unii Europejskiej i w Japonii posiadają w klasyfikacji tysiąca firm największy, bo 96,8 proc. udział, to w firmach indyjskich i chińskich wydatki rosną najszybciej, osiągają 21,2 proc wzrost. Firmy amerykańskie przeznaczyły w 2004 r. na badania i rozwój tylko o 6,6 proc. więcej niż rok wcześniej, europejskie - 6,2 proc. a japońskie 4,8 proc. Jednak w krajach rozwijających się im większe wydatki na badania i rozwój tym szybszy rozwój gospodarczy państwa.    Dobre ulokowanie projektów bardzo zmienia ten obraz. Przykładem sukcesu działów badań i rozwoju jest Apple, który w 2004 roku wydał na ten cel 489 mln dolarów (co oznacza 5,9 proc. przy średniej 7,6 proc. dla amerykańskiej branży IT - wskaźnik daleko nie wystarczający). Była to tylko część tego co wydały na badania i rozwój IBM, Sony czy Microsoft. Ale prace działu badań i rozwoju Apple dały w efekcie iMaca, iPoda, iBooka oraz iTunes, dzięki którym zyski koncernu bardzo wzrosły.

Badania i rozwój w korporacjach i dużych firmach uległy przy tym znaczącej koncentracji. O ile pierwsze tysiąc firm w klasyfikacji Booz Allen Global Innovation 1000 wydało na ten cel 384 mld dolarów, o tyle następne tysiąc firm wydało już tylko 26 mld dolarów. Oznacza to, że te pierwsze tysiąc firm jest odpowiedzialnych za niemal 90 proc. nakładów na badania i rozwój na całym rynku globalnym, łacznie z nakładami ponoszonymi przez rządy i administrację.

W pierwszej dziesiątce firm wydających najwięcej na badania i rozwój na rynku globalnym znalazły się: Microsoft, Pfizer, Ford, DaimlerChrysler, Toyota, General Motors, Siemens, Matsushita Electric, IBM i Johnson & Johnson.

Większość nakładów na badania i rozwój koncentruje się w kilku sektorach: przemyśle komputerowym i elektronice, pochłaniających 25 proc. nakładów, farmaceutyce i ochronie zdrowia, odpowiedzialnych za 20 proc. nakładów oraz samochodowym - 18 proc. nakładów. Następne pod względem jest oprogramowanie i Internet - 15 proc. Najmniejsze nakłady na badania i rozwój przeznaczają firmy telekomunikacyjne - 2,2 proc., sektora chemii ciężkiej i paliwowo-energetyczny - 1,4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wzorst nakładów R&D nie jest gwarancją poprawy wyników