Wzrost bezrobocia w USA gasi apetyt na akcje

Włodzimierz Uniszewski
20-03-2008, 14:12

Po przedpołudniowym ataku popytu na poziom wczorajszego zamknięcia nie ma już śladu. Koszykowe zakupy nie były w stanie zachęcić do windowania indeksów i WIG20 szybko wrócił pod kreskę.

Inwestorzy woleli zachować ostrożność, dość nieufnie odnosząc się do rosnących kontraktów na amerykańskie indeksy.

Ostrożność okazała się uzasadniona, gdyż opublikowane w USA dane o liczbie nowych bezrobotnych przyniosły negatywne zaskoczenie. Liczba wniosków o zasiłek podskoczyła do poziomu 378 tys., wyraźnie powyżej prognozy. Taki wzrost skłania do przypuszczeń, że także rynek pracy zaczyna coraz mocniej odczuwać recesyjną presję. Jeśli również wskaźnik koniunktury Fed z Filadelfii okaże się słaby, głosy o faktycznym wejściu gospodarki w recesję zdobędą wyraźną przewagę.

Amerykańskie kontrakty obniżyły lot po tej wiadomości, ale nie zapowiadają pogłębienia korekty, lecz tylko neutralne otwarcie. Rynek już dawno pogodził się z perspektywą relatywnie łagodnej recesji i dopóki nie pojawią się sygnały, że będzie ona szczególnie bolesna, nie będzie tak bardzo reagował na takie informacje jak na wieści z sektora finansowego. Kryzys kredytowy jest teraz zdecydowanie na pierwszym planie, a ostatnie posunięcia Fed wzmocniły morale inwestorów.

Fajerwerków na początku sesji w USA nie będzie, ale jest nadal szansa, że korekta na GPW obejdzie się z bykami w miarę łagodnie. Niewiadomą jest jednak godzina cudów między 15 a 16, kiedy rozstrzyga się poziom wygaśnięcia serii kontraktów. Jej wpływ na wynik sesji jest niemożliwy do przewidzenia.

Wig20 traci 1,5 proc. i wyznaczył właśnie sesyjne minimum. Tylko silne od kilku dni Pekao walczy o pozostanie na plusie. Jak od początku sesji, w ogonie stawki wlecze się KGHM, ale o dziwo towarzyszy mu też TP. Spółki surowcowe i przetwórcze mają dziś problemy w całej Europie i mocno obciążają indeksy.

Dolar nie zareagował na słabsze dane z USA, ale przestał się umacniać, co zahamowało też wyprzedaż na rynkach towarowych. Jeśli dane z Filadelfii okażą się bardzo złe, dolar może osłabnąć, co wywołałoby korekcyjne odbicie na surowcach. Obroty na GPW są spore i zbliżają się do 900 mln. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wzrost bezrobocia w USA gasi apetyt na akcje