Wzrost kontra wartość

MICHAŁ MILEWSKI zarządzający funduszami Union Investment TFI
12-12-2017, 22:00

OPINIE

Indeks MSCI ACWI, który odzwierciedla koniunkturę na światowych giełdach, zyskał w tym roku już ponad 20 proc. Także w perspektywie miesiąca jest na niewielkim plusie. To zasługa rynków rozwiniętych, ponieważ na wielu wschodzących trwa zasłużona korekta spadkowa. Do końca listopada indeks MSCI Emerging Markets wzrósł o 30 proc., co jest świetnym wynikiem w porównaniu z latami poprzednimi.

Przy nieco głębszej analizie źródła globalnego wzrostu cen akcji zauważymy, że indeksy giełdowe w Stanach Zjednoczonych są obecnie wyraźnie mocniejsze niż europejskie. Ma to związek z najświeższymi wynikami finansowymi spółek. W trzecim kwartale 2017 r. za oceanem aż trzy czwarte spółek wypracowało zyski wyższe od oczekiwań analityków. Zdecydowanie wyróżnił się amerykański sektor IT, który ma silną reprezentację w indeksie Nasdaq Composite. W Europie tylko połowa spółek zdołała pobić konsens prognoz. Druga połowa, niestety, zawiodła inwestorów.

Niezmiennie uważamy, że w tym momencie cyklu gospodarczego akcje, jako klasa aktywów, mają największy potencjał. Poczyniliśmy jednak kilka obserwacji. Po pierwsze, hossa na świecie jest już w dojrzałym stadium. Spółki wzrostowe (growth) — choćby wspomniane podmioty z branży IT — mają za sobą bardzo solidne zwyżki.

Ponadto w przypadku Stanów Zjednoczonych weszliśmy już w fazę, w której wyceny spółek nie wynikają bezpośrednio z fundamentów i są nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do osiąganych przez spółki zysków. W związku z tym, coraz bardziej racjonalnym wyborem inwestycyjnym stają się spółki o charakterze wartościowym (value) wypłacające dywidendę, np. banki.

Po drugie, rośnie zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi rynkami akcji. To tworzy środowisko, w którym coraz większy wpływ na końcową wartość inwestycji w przypadku globalnych funduszy typu absolutnej stopy zwrotu czy asset allocation będzie miała selekcja. W ramach krajów, sektorów i samych spółek. Po trzecie, zmienność na globalnych rynkach akcji jest obecnie najniższa od czasu ostatniego kryzysu finansowego. Na bardzo wysokich poziomach kształtuje się też liczba inwestorów grających na dalszy spadek indeksu zmienności VIX. Ten spokój sam w sobie nie oznacza, że tuż za rogiem czai się krach. Nakazuje natomiast większą niż dotychczas ostrożność przy inwestowaniu w akcje. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICHAŁ MILEWSKI zarządzający funduszami Union Investment TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wzrost kontra wartość