Wzrostów nie będzie

Tomasz Sikora
10-01-2005, 00:00

Koniec tygodnia przyniósł dość głęboką korektę na rynku długu. Umocnienie dolara do euro wywołało wyprzedaż złotego, a co za tym idzie realizację zysków na obligacjach przez zagraniczne fundusze. Ponadto środowa wypowiedź prof. Filara z RPP, że zmiana nastawienia na łagodne jest możliwa dopiero, gdy inflacja trwale znajdzie się w obrębie celu inflacyjnego, ostudziła zapał kupujących.

Z technicznego punktu widzenia wyprzedaż obligacji w ubiegłym tygodniu wygląda na długo oczekiwaną korektę. Część inwestorów, szczególnie lokalnych, wykorzystała ją do budowy długich pozycji. To z pewnością zapobiegło dalszym spadkom cen, jednak potencjał wzrostowy jest mocno ograniczony przez dużą podaż papierów o długim terminie zapadalności na rynku pierwotnym, jaka ma nastąpić w najbliższych dwóch tygodniach. Brak popytu ze strony zagranicznych instytucji finansowych może oznaczać kontynuację spadków cen. Jest to prawdopodobny scenariusz, bo poziomy, przy których zagraniczni inwestorzy znów mogą wchodzić na nasz rynek, znajdują się poniżej obecnych wycen rynkowych, przy których realizowali oni zyski. Pogłębienie korekty powinno się jednak wykorzystać do zajęcia długich pozycji, bo nadal aktualna jest perspektywa zejścia inflacji do celu RPP w połowie roku, a tym samym powrót silnych oczekiwań na obniżki stóp.

Tomasz Sikora, diler BRE Banku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Sikora

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wzrostów nie będzie