Wzrosty dopiero po decyzji RPP

Kamil Zatoński
18-10-2004, 00:00

Patrząc na wykres pięciolatek (DS0509), można dojść do mylnego przekonania, że w ostatnim tygodniu niewiele się działo: rentowność tych papierów waha się w przedziale 10 pkt baz. od dwóch tygodni. To zastanawiające przy obfitości wydarzeń (aukcje 2- i 10-latek, inflacja, wotum zaufania) oraz rekordowo niskich rentownościach na rynkach bazowych.

Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest podaż obligacji. Inwestorzy są optymistycznie nastawieni do polskiego długu. Świadczą o tym choćby dane Ministerstwa Finansów (MF), według których od początku roku „zagranica” kupiła obligacje za ponad 13 mld zł. To w normalnych warunkach powinno przełożyć się na wzrost cen na rynku wtórnym. Jednak podaż, jakiej co tydzień dostarcza resort finansów, z nawiązką zaspokaja apetyt inwestorów. W efekcie obserwujemy trend horyzontalny. Nie dziwię się MF, że oferuje tyle obligacji (o takich cenach miesiąc temu mogło tylko marzyć), ale jestem zdania, że do nadejścia przerwy w podaży (w grudniu) nie należy oczekiwać znaczących wzrostów. Wesprzeć rynek mogłaby decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Jeżeli rada utrzyma je bez zmian i zasugeruje, że podobnej decyzji można oczekiwać w najbliższych miesiącach, możliwe są dalsze spadki rentowności. Ponieważ decyzja będzie znana dopiero za dwa tygodnie, kolejne pięć dni powinno mieć na rynku taki przebieg, jak ostatnio.

PRZEMYSŁAW MAGDA, analityk Banku Handlowego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wzrosty dopiero po decyzji RPP