Wzrosty na giełdach europejskich mogą pomóc indeksom GPW

(Artur Szymański)
opublikowano: 17-01-2005, 09:39

Dobra sesja w Stanach Zjednoczonych i dodatnie otwarcie rynków zachodnioeuropejskich oraz węgierskiego teoretycznie powinny wzmocnić byki na warszawskim parkiecie.

Dobra sesja w Stanach Zjednoczonych i dodatnie otwarcie rynków zachodnioeuropejskich oraz węgierskiego teoretycznie powinny wzmocnić byki na warszawskim parkiecie.

Są szanse, że inwestorzy na GPW pokuszą się o podciągnięcie WIG20 do bariery 1900 pkt. Po piątkowej sesji dzielący ich od niej dystans wynosi zaledwie 0,52 proc. Aby tak się jednak stało potrzebne będzie wsparcie inwestorów zagranicznych. Gracze krajowi sami nie mają do tego potrzebnych sił i środków. Przekonała o tym sesja piątkowa.

Na sesji kończącej poprzedni tydzień inwestorzy nie kwapili się do dokonywania większych transakcji. W efekcie obroty w porównaniu do czwartku spadły o prawie połowę, a na zamknięciu WIG20 nie zanotował zmiany. Przez większość sesji indeksy GPW notowały niewielkie spadki co ewidentnie kontrastowało z wzrostami na giełdach zachodnioeuropejskich oraz na Węgrzech.

Rynek budapeszteński jest kluczem do wyjaśnienia dlaczego w Warszawie doszło do tak dużego spadku obrotów. Ostatniego dnia tygodnia BUX podjął dynamiczny ruch w górę zyskując aż 1,6 proc. poprawiając po raz kolejny szczyty hossy. Dziś rośnie o ponad 0,5 proc.

Zachodni kapitał spekulacyjny mnoży tam swoje zyski, nasz rynek pozostawiając sobie na później. Pozostawieni samopas krajowi inwestorzy nie mają dość własnych środków, by myśleć o podciąganiu kursów. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane