"Wzrosty na giełdach to wynik pompowania pieniędzy przez Fed"

KŁ, CNBC.COM
12-09-2012, 10:37

Amerykański indeks S&P urósł od początku października o jakieś 30 proc. Nikt się tego nie spodziewał, jednak zdaniem słynnego inwestora nie jest to oznaka poprawy sytuacji gospodarczej, a efekt interwencji Fed.

- To oznacza, że Rezerwa Federalna pompuje ogromne ilości pieniędzy na rynek. To nie jest dla nikogo dobre, może oprócz tych ludzi, którzy zyskali to 30 proc. od października. To ostatecznie okaże się potwornym błędem – powiedział.

Zdaniem Rogersa te wzrosty nie mają nic wspólnego z polityką prezydenta Baracka Obamy, czy też obietnicami Mitta Romneya.

- Jest to rajd Fed. Fed pompuje pieniądze, które muszą gdzieś zostać ulokowane. Ostatecznie trafiają one na rynek akcji, stąd te wzrosty – wyjaśnia.

Jim Rogers, fot. Bloomberg
Zobacz więcej

Jim Rogers, fot. Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, CNBC.COM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / "Wzrosty na giełdach to wynik pompowania pieniędzy przez Fed"