Z czuciem czuwanie

Małgorzata Ziębińska
opublikowano: 15-12-2006, 00:00

To dopiero początek grudnia, a już wyraźnie czuję, że moje wewnętrzne hamulce włączają się — każą zwalniać. Coś we mnie przestawiło się na odświętny tryb oczekiwania, przygotowywania się.

I choć za oknem słoneczna pogoda, zupełnie nie śnieżno-zimowa, to nadchodzące święta czuję w powietrzu. Zaczął się najbardziej odświętny miesiąc roku, w którym jest więcej okazji do obdarowywania się niż w jakimkolwiek innym, ale też miesiąc najbardziej magiczny ze wszystkich.

Pamiętam z dzieciństwa tę radosną ekscytację mikołajkowej nocy i poczucie wielkiej tajemnicy, kiedy odnajdywałam rano prezent pod poduszką. Nigdy nie udało mi się złapać Mikołaja na gorącym uczynku, choć obiecywałam sobie, że będę czuwać. Nie zrażałam się porażką, bo wiedziałam, że mam jeszcze jedną szansę w Wigilię, więc co roku nastawiałam się na przyłapanie go w tym dniu. Byłam czujna, pilnowałam, by niczego nie przeoczyć i... za każdym razem oczywiście on był sprytniejszy. Mała chwila mojej nieuwagi i gasło światło w całym domu, a kiedy zapalało się ponownie — prezenty już były pod choinką. Nigdy nie udało mi się go zobaczyć, ale wiedziałam, że istnieje, bo przynosił to, o co go prosiłam w swoich listach.

I mimo że są to już tylko wspomnienia, chętnie do nich wracam. Sprawiają, że od dawna nieistniejący świat ożywa na trochę, znowu można być dzieckiem. Lubię ten czas za wywoływanie wspomnień o osobach, których być może już nie ma z nami, przywoływanie minionych zdarzeń, smaków, zapachów, atmosfery sprzed lat. Jeśli to są dobre wspomnienia, to można się uśmiechnąć, jeśli złe — poczuć ulgę, że za nami. Święta wybijają pewien rytm życia i — choć są stałym jego punktem — niezmiennie uświadamiają upływ czasu, który jest tak ograniczony, że marnotrawienie go jest nonszalancją. Skłaniają do przemyśleń, refleksji, spojrzenia na siebie, za siebie i przed siebie, zwrócenia uwagi na tych, co najbliżej nas. Są też okazją do dawania, obdarzania siebie wzajemnie nie tylko prezentami „rzeczowymi”, ale przede wszystkim uczuciami, słowami, bliskością, uwagą, ciepłem. Potrafimy wybaczać sobie, zapominamy o nieporozumieniach i konfliktach — skupiamy się na tym, co naprawdę ważne.

Jest w tym magia niemożliwego, które staje się możliwe... Ta atmosfera odmienia nas na kilka dni. Zastanawiam się, co sprawia, że tacy jesteśmy inni, a zaraz potem przychodzi myśl, że być może poszukiwanie odpowiedzi nie ma sensu, bo naprawdę istotne jest to, żebyśmy potrafili dostrzec tę zmianę w nas — zamiast dociekać, skąd ona się bierze. To my wszyscy i każdy z nas sprawiamy, że magia działa przez naszą większą otwartość, wyrozumiałość, łagodność. Czujemy — inaczej myślimy, inaczej się zachowujemy. W tym pewnie jest cała zagadka: czy nie bylibyśmy szczęśliwsi, będąc bardziej świąteczni na co dzień?

Niebawem skończy się kolejny rok, skłaniając do podsumowań i postanowień. Ciekawa jestem, ile z ubiegłorocznych udało się państwu zrealizować, i czy ten mijający rok był dobry. Wbrew tym, którzy uważają składanie sobie obietnic na nowy rok za naiwne, ja uważam, że one mają sens i szanse na realizację. To nasze prywatne cele, nazwane i wyznaczone. Mówią o naszych marzeniach, potrzebach, oczekiwaniach — nazwane zaczynają żyć. I oby żyły jak najdłużej.

Na ten nadchodzący czas i cały przyszły rok przyjmijcie państwo życzenia: wiary w cuda, bo przecież się zdarzają trzeba tylko umieć je zobaczyć, miłości tych, których kochacie, radości z sukcesów i mądrego spojrzenia na porażki, marzeń i odwagi do ich spełniania, życzliwości dla siebie, której czasami mamy zbyt mało, otwartości wobec ludzi i świata, odrobiny naiwności — ponieważ wierzę, że niekiedy się przydaje, poczucia spełnienia we wszystkim co robicie, wewnętrznego spokoju, nadziei, bo bez niej trudno żyć, wolności wobec ograniczeń, wyłącznie życzliwych osób wokół. Niech ten czas sprzyja wszystkiemu co dobre i wspaniałe, niech będzie odpoczynkiem od codzienności. Mam nadzieję, że Mikołaj zaskoczy nas wszystkich i jak zawsze nie da się złapać...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ziębińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu