Z dnia na dzień maleją szanse na giełdowy ‘efekt stycznia’

21-01-2003, 08:03

Poniedziałkowa sesja nie przyniosła prawie żadnych zmian indeksów na GPW, a aktywność inwestorów była niewielka, gdyż giełdy na Wall Street były nieczynne. Wygląda to zupełnie tak, jakby warszawscy gracze obchodzili wspólnie z inwestorami święto Martina Luthera Kinga. Indeksom zabrakło wskazówki, a trudna sytuacja geopolityczna, połączona z oczekiwaniem na wyniki spółek, nie zachęcają do podejmowania decyzji inwestycyjnych.

WIG20 spadł do 1.189,3 punktu i nie udało mu się obronić psychologicznej granicy 1200 punktów. Wskaźniki techniczne zapowiadają dalsze pogłębienie straty, jednak wiele będzie zależało od wyników europejskich i amerykańskich blue chipów, które napłyną w tym tygodniu. Po ubiegłotygodniowych pesymistycznych publikacjach IBM, Intela i Microsoftu, Europa ponownie skupi uwagę na sektorze technologicznym. W poniedziałek trudne półrocze zapowiedział niemiecki producent chipów Infineon. Już w środę swoje wyniki opublikuje największy w Europie producent półprzewodników, francusko-włoski STMicroelectronics. Ważniejszy jednak będzie czwartek, gdy przypada publikacja wyników fińskiej Nokii i niemieckiego Siemensa. W tym tygodniu podadzą też swoje raporty L'Oreal, największy na świecie producent kosmetyków, producenci leków Sanofi-Synthelabo i Novartis oraz Wella, drugi na świecie wytwórca szamponów.

Bardzo ważne wieści napłyną też z rynku amerykańskiego. We wtorek przedstawią wyniki zaliczane do indeksu Dow Jones spółki Johnson & Johnson i Citigroup. Wśród pozostałych dużych firm poinformują o nich m.in. Wells Fargo, Washington Mutual, Ford, Motorola i Harley-Davidson. W środę wyniki przedstawią m.in. Kodak, J.P Morgan, General Dynamics, Tyco, Pfizer, Merrill Lynch, Texas Instruments, i Lucent Technologies, a w czwartek McDonald's, Caterpillar, AT&T, Schering-Plough, Eli Lilly, Amazon, Corning, JDS Uniphase i Nortel Networks. W piątek napłyną dane z branży zbrojeniowej - wyniki przekażą Lockheed i Raytheon.

Rynek czeka więc ciekawy tydzień, lecz oczekiwanie na raporty plejady blue chipów ograniczy aktywność inwestorów. Nastrój wyczekiwania przeniesie się również na GPW, tym bardziej, że poza sygnałami z Zachodu, chwilowo nie ma żadnej zachęty do wzrostów.

Przekazane w poniedziałek dane o produkcji przemysłowej rozczarowały rynek. Jak podał GUS, produkcja przemysłowa spadła w grudniu o 2,5 proc. w stosunku miesięcznym, choć była wyższa niż przed rokiem o 5,1 proc. Jednak ekonomiści oczekiwali wzrostu o 7,7 proc. r/r. GUS podał również, iż w grudniu wskaźnik cen produkcji sprzedanej (PPI) wzrósł o 0,1 proc. w stosunku miesięcznym i był o 2,2 proc. wyższy niż w roku 2001. Dane nie są rewelacyjne, więc gracze będą oczekiwać, że RPP obniży stopy na przyszłotygodniowym posiedzeniu.

Nieco optymizmu wnoszą słowa szefa resortu gospodarki i pracy, Jerzego Hausnera, który powiedział, że rynek pracy ma już najgorsze za sobą i na koniec tego roku stopa bezrobocia wyniesie 16,0-17,0 proc. Jednak to tylko zapowiedzi, podobnie jak i plany reformy finansów publicznych, które zasygnalizował wicepremier Grzegorz Kołodko.

Na wtorkowej sesji może dojść do przeceny banków, gdyż pierwszy przedstawiciel sektora - Millennium, dawniej BIG Bank Gdański - poinformował, że w czwartym kwartale ubiegłego roku zanotował 63 mln skonsolidowanej straty netto z powodu utworzenia dużych rezerw na złe kredyty. Z kolei popytem może wciąż cieszyć się Grupa Kęty, której DI BRE podwyższył rekomendację do KUPUJ. W centrum uwagi może pozostać Vistula. Ostatnio zaangażowanie w spółkę zwiększyła Grupa PZU (ma już 14,5 proc. akcji), co pozwoli jej zdominować piątkowe NWZA. Na Walnym powinno dojść do walki o miejsca w radzie nadzorczej pomiędzy polskimi akcjonariuszami (m.in. PZU, BRE i II NFI) a inwestorami zachodnimi, którzy zaangażowali spółkę w deficytowy projekt Artisti Italiani. Spółka ma dwa zarządy i walne powinno przerwać impas, choć może zakończyć się podobnie jak w przypadku Elektrimu - bez rozstrzygnięć.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Z dnia na dzień maleją szanse na giełdowy ‘efekt stycznia’