Z innej epoki

Prof. Stanisław J. Majcherczyk, Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu
aktualizacja: 24-05-2018, 23:09

W willi mieszczącej dziś restaurację Ewelina w Nałęczowie mieszkał i tworzył Bolesław Prus. Warto się tam wybrać.

Jeśli chcemy odwiedzić miejsce wypełnione kojącą ciszą, zwróćmy oczy w kierunku Nałęczowa. To oaza spokoju. Przybyszów witają przyjacielsko nastawione rodziny dzikich kaczek na jeziorku w parku, a wśród nich — dumnie żeglujące łabędzie, często ze swoimi maleństwami. A samo miasteczko? Koniecznie trzeba zobaczyć stylowe wille z przełomu XIX i XX w. przy ulicy Armatnia Góra i alei Lipowej. Nic dziwnego, że w tym uroczym uzdrowisku chętnie bywali — i tworzyli — znani pisarze Stefan Żeromski i Henryk Sienkiewicz. Natomiast w willi, gdzie dzisiaj mieści się restauracja Ewelina, w latach 1900-10 mieszkał Bolesław Prus. Jej wnętrza wciąż są jakby z tej epoki. W sezonie letnim działa też uroczy ogródek.

Wyświetl galerię [1/6]

Domowe wyzywienie. Anna Bartosiewicz, współwłascicielka Eweliny, informuje, ze tu sie gotuje, piecze, przyrzadza i... nocuje, bo willa jest tez pensjonatem. FOT. ARTUR ŁYS

Rozgrzane pierożki

Ewelinie zaczęliśmy od wyboru pierożków. Miały ujmująco delikatne ciasto. W dodatku podano je na mile podgrzanych talerzach. Brawo! Generalnie to rzadkość. Zapewne dlatego nie dygotały z zimna jak ich „krewni” w wielu polskich restauracjach. Pierwsze były z kaszą gryczaną i kurkami, w kurkowym sosie. Krótko mówiąc, pycha. Dr Schmitt, niemiecki riesling z Hesji nadreńskiej, świetnie do nich pasował. Podobnie jak do pierożków ze szpinakiem i serem.

W jadłospisie wypatrzyliśmy też bigos, rzadko widziany w restauracjach, choć dobrze zrobiony może być majstersztykiem. Zamówiliśmy. Okazał się zaskakująco esencjonalny. Nic dziwnego — kiszona kapusta była ze sprawdzonego źródła, a kawałeczki kiełbasy i wieprzowiny z dobrej jakości mięsa. Dodano do niego także grzyby suszone i jałowiec. Bingo! Może by tak przećwiczyć z nim w przyszłości niemieckiego rieslinga? Potem wpłynął na stół aksamitny krem z białych jarzyn — warto spróbować!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Prof. Stanisław J. Majcherczyk, Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Z innej epoki