Czytasz dzięki

Po drodze do nowoczesnych aplikacji

  • Materiał partnera
opublikowano: 23-09-2020, 09:07
aktualizacja: 12-10-2020, 12:16

Technologia kontenerowa jest już na rynku kilka lat. Stała się popularną metodą modernizacji architektury IT i narzędziem wspierającym usługi informatyczne.

Sama idea konteneryzacji wyszła ze środowiska programistów, którzy tworzą kod, opracowują nowe wersje aplikacji, następnie wprowadzają zmiany w środowisku; instalują, testują, sprawdzają, poprawiają.  Wcześniej te czynności odbywały się ręcznie lub półautomatycznie. Z kontenerami tego problemu nie ma – cały proces wdrażania oraz aktualizacji aplikacji może być zautomatyzowany.

– Kontenery – celnie dobrana nazwa – to swego rodzaju opakowania na aplikacje. Zamiast instalować aplikacje bezpośrednio w systemie serwera, możemy je umieścić w takim właśnie opakowaniu i zarządzać nie aplikacjami, tylko kontenerami. W dodatku możemy zautomatyzować zarządzanie nimi – wyjaśnia Marcin Sztanderski, Architekt IT w firmie Cloudware Polska, będącej od lat Platinum Business Partner IBM  i realizującej projekty m.in. w dziedzinie technologii chmurowej.

Dla kontenera nie ma znaczenia gdzie przebywa – czy w chmurze, na serwerze czy gdzieś na lokalnym komputerze… I to jest pierwsza z zalet tego rozwiązania. Aplikacja w kontenerze pozostaje cały czas w tym samym środowisku, nie trzeba niczego przy niej robić. I to jest druga cecha podejścia kontenerowego, która tak urzekła rynek – fakt, że bardzo łatwo można dostosować skalę działania aplikacji do obciążenia,  tj. do zapotrzebowania generowanego przez użytkowników. 

– Mogę tak ustawić system, że zależnie od obciążenia, będzie działał jeden kontener, a gdy zwiększy się ruch, system wygeneruje kolejne, takie same kontenery – tłumaczy Marcin Sztanderski.

Z korzyścią dla biznesu

Najkrócej mówiąc, kontenery przynoszą znaczną oszczędność czasu w obszarze zarządzania aplikacjami, która prowadzi do zwiększenia wydajności, a od strony biznesowej oczywiście do zmniejszenia kosztów.  

Dobrym przykładem biznesowym wykorzystania kontenerów mogą być przedsiębiorstwa działające okresowo, np. księgarnia sprzedająca podręczniki. Wiadomo, że główne zainteresowanie ich kupnem jest we wrześniu i październiku, kiedy ruszają szkoły i uniwersytety. 

– Taka firma nie będzie rozbudowywała własnej infrastruktury, może spokojnie na ten czas przenieść się do chmury, obsłużyć wzmożony ruch, a potem spokojnie wrócić do swojego środowiska – wyjaśnia  Marcin Sztanderski.

Konteneryzacja daje firmom elastyczność i automatyzację, przyspiesza procesy – chociażby wdrażanie nowej wersji aplikacji. 

Infrastrukturę kontenerową można z dnia na dzień rozwijać lub likwidować – skalować odpowiednio do swoich potrzeb. 

Warunki implementacji

Jest kilka ścieżek konteneryzacji. Można po prostu zakupić, poprosić dostawcę o dostarczenie nam aplikacji w wersji kontenerowej. To najprostsza ścieżka. Są firmy, które świadczą usługi migracji do kontenera. Ale nie dla każdego oprogramowania konteneryzacja ma zastosowanie – czy to ze względów technologicznych, czy formalno-prawnych. 

– Wymagana jest oczywiście analiza; każdy przypadek trzeba osobno rozważyć. Jest w IT tendencja do powszechnego wykorzystania konteneryzacji, ale nie chodzi o to, żeby konteneryzować wszystko co jest technicznie możliwe – podkreśla specjalista z Cloudware.

Jak przekonuje, warto przenosić do kontenerów aplikacje wtedy, kiedy daje to klientowi konkretną korzyść. Na przykład, jeśli myśli o przejściu całkowitym lub częściowym do chmury, jeśli boryka się z sezonowymi skokami obciążenia swoich systemów. Jeżeli klient przez swoje aplikacje korzysta z usług zewnętrznych, czy potrzebuje integracji z systemami zewnętrznymi – konteneryzacja pomoże, bo pozwala rozpraszać przetwarzanie danych. 

Wyboje konteneryzacji

Potrzebna jest analiza oprogramowania. Jeśli aplikacja jest stara, monolityczna, nie daje się podzielić pod kątem funkcjonalności i działa w określonym środowisku na serwerze, wtedy nie osiągniemy oczekiwanego celu ze względów technicznych.

– Dochodzą kwestie licencyjne – być może licencja aplikacji, którą chcemy skonteneryzować, nie pozwala na to – to trzeba zawsze sprawdzić – przestrzega Marcin Sztanderski. 

Usługi z kontenerem i chmurą

Zarządzanie kontenerami, pamięcią i danymi w aplikacjach czasem lepiej oddać specjalistom. Zaczynając od chmury: IBM Cloud oferuje chmurę publiczną dla przedsiębiorstw – nowoczesną, hybrydową platformę oraz zaawansowane funkcje zarządzania danymi i wykorzystania sztucznej inteligencji. IBM Cloud to chmura obliczeniowa, która udostępnia ponad 190 usług (na cloud.ibm.com), m.in. przechowywanie danych blokowej i plikowej pamięci masowej, IBM Cloud Pak – oparte na kontenerach i przygotowane do pracy w przedsiębiorstwie, rozwiązania programowe Open Source umożliwiające szybsze przenoszenie aplikacji do chmury, bazy danych, AI, analitykę, IoT,czy rozwiązania mobilne. IBM Cloud zapewnia również najwyższe oraz bezpieczeństwo poprzez – wbudowane zabezpieczenia: uwierzytelnianie użytkownika, zabezpieczenia sieciowe i zautomatyzowane narzędzia do monitorowania uruchomionych środowisk.

Usługa IBM Storage for Hybrid Cloud and Multicloud dotyczy przechowywania danych. 

– Rozwiązanie Storage for Hybrid Cloud and Multicloud może dynamicznie przenosić dane związane z kontenerami między infrastrukturą lokalną i chmurową. Powoduje, że nasza przestrzeń dyskowa staje się przezroczysta, widzimy gdzie kierowane są nasze dane – czy będą składowane lokalnie, czy w chmurze, czy w jednej kopii, czy w wielu…  System decyduje o tym sam, na podstawie analizy potrzeb – tłumaczy Marcin Sztanderski.

IBM Cloud Kubernetes Service – to aplikacja Kubernetes dostarczana jako usługa z chmury (Kubernetes, to system do automatyzacji zarządzania kontenerami). 

– Jeśli chciałbym coś zautomatyzować, choćby to, żeby system dynamicznie się skalował lub żeby kontenery automatycznie się zaktualizowały, gdy programiści wypuszczają nową wersję aplikacji, i to bez potrzeby zatrzymywania aplikacji – to do tego służy Kubernetes. W żargonie IT nazywa się to orkiestracją – wyjaśnia Sztanderski. 

I dodaje.

– Z usługą idzie know-how i wsparcie od IBM, to jej wielka zaleta. Jeśli bowiem sam instaluję Kubernetesa we własnej infrastrukturze (zarówno Kubernetes, jak i docker – odpowiadający za uruchomienie kontenera – to oprogramowanie Open source), wówczas wiedza, odpowiedzialność i ryzyko pozostają po mojej stronie. Biorąc usługę, w razie jakiegoś niepowodzenia z nową technologią nie zostaję „na lodzie”, tylko ktoś mi w tym pomoże. 

IBM Cloud Kubernetes Service zarządza 14 tysiącami klastrów klientów, dostępna jest również w wersji z RedHat Openshift, który zapewnia dodatkowo kompletną platformę nie tylko do zarządzania, ale też do monitorowania i optymalizacji skonteneryzowanych aplikacji. Open Shift on IBM Cloud korzysta z możliwości i usług jakie daje chmura publiczna IBM. Dzięki temu rozwiązaniu możemy szybko wejść w świat kontenerów bez potrzeby ponoszenia nakładów na infrastrukturę lub licencje. Natomiast Spectrum Scale and ESS to kompleksowy system do dostarczania przestrzeni do składowania danych z jednoczesnym zapewnieniem ich bezpieczeństwa i wysokiej dostępności. System Spectrum Scale korzysta z dedykowanych komponentów sprzętowych oraz programowych takich jak GPFS  oraz Spectrum Protect aby dostarczać zunifikowaną platformę do bezpiecznego składowania informacji. 

Partnerzy publikacji:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane