Z niezłym widokiem na dobrą przyszłość

Zbigniew Marecki
opublikowano: 14-09-2006, 00:00

Wyprodukowali ponad milion okien, znanych nawet w USA. Teraz chcą łączyć nowoczesną technologię z odtwarzaniem modeli okien w starych budynkach.

Firma jest na rynku od 1991 r. Stworzyli ją dwaj młodzi ludzie: Robert Machowiec i Szymon Sarna. Zaczęli od otwarcia w Słupsku firmy reklamowej M&S. Zleceń im nie brakowało, ale szybko się zorientowali, że nowe czasy w polskiej gospodarce oznaczają wielką modernizację i wymianę okien na szeroką skalę. Postanowili, że to im przypadnie część tego rynku.

Pod koniec 1994 r. uruchomili w Słupsku fabrykę okien z PCW. Plan się powiódł, choć w trakcie jego realizacji wspólnicy się rozstali i od kilku lat firma w 100 proc. należy do Szymona Sarny.

Silna grupa

W 15 lat mała fabryka przekształciła się w Grupę MS, na którą składają się cztery działające w Słupsku zakłady oraz tartak i stolarnia koło Czerska w Borach Tucholskich.

— Ta ostatnia inwestycja była konieczna, bo teraz zrobiły się takie czasy, że trudno kupić na rynku drewno klejone. Musimy je sami produkować — opowiada Szymon Sarna.

Grupa zatrudnia ponad 300 osób. W stolarni i tartaku pracuje ich 40, reszta w zakładach w Słupsku. Fabryka przy ul. Grottgera produkuje okna z PCW, szyby zespolone, rolety i drzwi plastikowe. Zakład przy ul. Wrocławskiej zajmuje się obróbką wyrobów z kamienia oraz produkcją okien z aluminium. Z kolei w zakładzie przy ul. Portowej, w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, są wytwarzane wysokiej jakości okna drewniane. W fabryce przy ul. Słonecznej powstają profile do okien i wzmocnienia technologiczne.

— Ze wzmocnień jesteśmy najbardziej dumni. To nasz patent, dzięki któremu mogliśmy zamienić wzmocnienie stalowe laminatowym z wkładką szklaną wypełnioną pianą poliestrową — chwali się prezes Sarna.

Wyjaśnia, że stal upośledza termicznie profile, a wkładka laminatowa zapewnia porównywalną sztywność. Na dodatek podwyższa izolację termiczną ramy. W rezultacie otrzymuje się okno o wyższym wskaźniku izolacji cieplnej.

Ciekawe wyzwanie

Fabryka wyprodukowała ponad milion okien — około 100 tysięcy rocznie. Drewniane idą na eksport, pozostałe w większości są sprzedawane w kraju. Za granicę trafia tylko około 30 proc. wyrobów z PCW — ich odbiorcami są głównie firmy z Niemiec, Anglii, Irlandii, Holandii i z USA.

— W Ameryce mamy „swoje” rezydencje wokół Nowego Jorku. Tam wysyłamy okna pod autorskie projekty architektów — zdradza Szymon Sarna.

W kraju M&S nie ma własnej sieci dystrybucji. Działa przez sieć lokalnych przedstawicieli, którzy są właściwie w każdym mieście. Również oni zajmują się montażem okien. Fabryka produkuje je na wymiar.

Prezes nie ukrywa, że firmie zależy na wysokich obrotach. W ostatnich latach rocznie osiągały one nawet 70 mln złotych.

— Ponieważ ceny okien z roku na rok maleją, jesteśmy zmuszeni do podnoszenia wydajności i poszukiwania nowych nisz rynkowych. Dlatego chcemy produkować okna o coraz wyższym standardzie. Zauważyliśmy, że rośnie zapotrzebowanie na nowe okna do zabytkowych budynków w kraju i za granicą. Ich właściciele chcą, by nowe okna przypominały z zewnątrz stare, ale były zbudowane w zgodzie z nowoczesnymi technologiami. To bardzo ciekawe wyzwanie. Chcemy mu sprostać — zapowiada Szymon Sarna.

Stolarze poszukiwani

S&M podejmuje te nowe wyzwania również po to, by firma utrzymała wysokie miejsca w rankingu Związku Producentów Stolarki Budowlanej. Zgodnie z jego danymi, w kategorii produkcji okien z PCW S&M zajmuje szóste miejsce, a w kategorii okien drewnianych — siódme w kraju.

Aby utrzymać pozycję, firma musi zatrudnić nowych pracowników, a tych brakuje — zwłaszcza stolarzy, choć za godzinę pracy w M&S mogą zarobić 10 zł.

— Jak na warunki polskie płacimy dobrze, ale na rynku brakuje fachowców. Przeżyliśmy kłopoty związane z wyjazdami do pracy poza Polskę. Teraz wyjeżdżający powoli wracają, ale nie ma ludzi dobrze przygotowanych do zawodu. Nie wiem, dlaczego się tak dzieje, ale podejrzewam, że po prostu szkoły ich nie kształcą — konkluduje Szymon Sarna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Marecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy