Z przeszłością nie trzeba się żegnać

Marta Biernacka
13-01-2005, 00:00

Spółdzielnię Piekarsko-Ciastkarską SPC pamiętają trzy pokolenia warszawiaków. Jednak na wolny rynek weszła z odświeżonym obliczem.

Trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu w trasę po Warszawie wyruszają samochody dostawcze z „chlebowym” logo na karoserii. Siedem zakładów warszawskiej Spółdzielni Piekarsko-Ciastkarskiej SPC pracuje pełną parą. Nazwy chleb baltonowski czy bułka kajzerka są znane kilku pokoleniom warszawiaków. Ich smak nie zmienił się od lat. SPC pielęgnuje tradycje produkcyjne — ciasto na pieczywo wyrabiane jest metodą wielofazowej fermentacji kwasowej. Jego przygotowanie trwa 50 godzin. SPC nadąża również za nowymi trendami i modą na zdrowe odżywianie. Chleb o podwyższonej zawartości błonnika, wegetariański czy sojowy to odpowiedź na potrzeby zwolenników dbania o zdrowie.

Strefy wpływów

SPC pamięta jeszcze Warszawę rodem ze „Złego” Tyrmanda. We wczesnych latach 50. działała jako zrzeszenie kilku piekarń wywodzących się ze Społem. Od 1988 r. SPC zaczęła funkcjonować jako spółdzielnia, której właścicielami zostali pracownicy. Nazwę zachowali, mimo że w czasach napływu zagranicznego kapitału i mody na Zachód nie kojarzyła się ona z nowoczesnością. Akcentowała jednak to, że firma postanowiła nie odcinać się od swojej historii.

— Warszawa jest podzielona na okręgi — na każdy przypada jeden zakład produkcyjny. Przy każdym mieści się firmowy sklep SPC. Kupowanie pieczywa w „Żoliborskiej” czy „Warszawiance” stało się częścią porannego rytuału w wielu rodzinach. Nie warto było zmieniać przyzwyczajeń ludzi — mówi Janusz Kazimierczuk, prezes SPC.

Z duchem czasu

Prawdziwym przewrotem na lokalnym rynku piekarskim było pojawienie się zagranicznych sieci handlowych. SPC musiała włączyć do swojego systemu dystrybucji hipermarkety. We wczesnych latach istnienia w 100 proc. zaopatrywały się one w pieczywo u lokalnych dostawców. Spółdzielnia nie mogła przegapić szansy na zwiększenie obrotów. W 1999 r. przyszedł czas na kluczowe zmiany w kierownictwie — potrzebny był zespół ludzi, którzy odświeżyliby wizerunek SPC.

— Poprzedni sposób zarządzania spółdzielnią nie sprawdzał się w wolnorynkowych realiach. Czteroosobowy zarząd został wymieniony prawie w całości — mówi Maria Wieteska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu.

Dzielnicowe gusta

Codziennie ponad 100 kierowców przemierza ulice Warszawy. Klienci z poszczególnych dzielnic stolicy mają własne gusta. Na Żoliborz, Ursynów i Mokotów trafia głównie ciemne pieczywo, Praga preferuje tzw. chleb podstawowy. Natomiast pszenne pieczywo lepiej sprzedaje się w podwarszawskich miejcowościach, takich jak Błonie czy Mińsk Mazowiecki. Dla mało zamożnych klientów SPC wprowadziło we wrześniu 2003 roku nową markę — chleb stołeczny. Produkty te z wizerunkiem warszawskiej syrenki są sprzedawane po niższych cenach.

Według Marii Wieteskiej, w ciągu ostatnich 2-3 lat przybrał na sile trend związany z modą na zdrowe i niskokaloryczne odżywianie. Popularne stało się pieczywo razowe czy pełnoziarniste.

Zmianie uległy gusta żywieniowe młodszych konsumentów i mieszkańców większych miast. W październiku 2004 r. SPC postanowiła przeprowadzić kampanię marketingową „Jedz razowca”. Warszawa zaroiła się od billboardów z hasłami „Mówią o nas pochlebnie” i wizerunkiem razowca.

— Celem kampanii, którą objęliśmy 19 rodzajów produktów, było podniesienie znajomości marki SPC i podkreślenie, że spółdzielnia odpowiada na trendy zdrowego żywienia — mówi Anna Skoczylas.

20 mln zł za nowoczesność

Na początku 2004 roku zarząd SPC podjął decyzję o uruchomieniu nowej piekarni przy ulicy Krakowiaków. Całkowity koszt tej inwestycji ma wynieść 20 mln PLN. Zakupiona została nowoczesna linia firmy Werner & Pfleiderer do produkcji pieczywa pszennego o wydajności 18 tys sztuk na godzinę.

— Nowy zakład będzie działał zgodnie z wymogami HACCP. Pozostałe też są do nich dostosowywane — mówi Maria Wieteska.

Janusz Kazimierczuk podkreśla, że przy ostrej konkurencji na lokalnym rynku (około 200 piekarni) inwestycje w zwiększenie mocy produkcyjnych, jakość i markę są niezbędne.

W tym roku SPC zamierza wprowadzić na rynek nową linię produktów. Będzie to 6 rodzajów pieczywa o większej zawartości ziaren żyta z dodatkami: miodem, śliwkami, morelami, płatkami owsianymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Biernacka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Z przeszłością nie trzeba się żegnać