Czytasz dzięki

Z tradycją w nowoczesność

  • Materiał partnera
opublikowano: 16-02-2020, 23:30

Rozmowa z Ryszardem Jaśkowskim, Prezesem Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem

Społem to tradycja. W zeszłym roku obchodzili państwo 150-lecie istnienia. Mało która polska marka może pochwalić się takim stażem.

Zobacz więcej

Ryszard Jaśkowski, Prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem

Nikt nie ma w Polsce takiej historii jak my. Jesteśmy z tego dumni. Od 150 lat zaopatrujemy Polaków we wszystkie artykuły pierwszej potrzeby. Zawsze cechowała nas niezawodność, zarówno w okresie zaborów, wojen i powojennej odbudowy, jak i różnych kryzysów, reform, przemian ustrojowych. Już od chwili powstania pierwsze Społem kierowały się zasadami uczciwości kupieckiej, samopomocy i solidaryzmu społecznego. Te wartości pielęgnujemy do teraz.

Dzisiaj pod szyldem Społem działa 300 samodzielnych spółdzielni, z czego 240 zrzeszonych jest w KZRSS Społem. Posiadamy m.in. 2,5 tys. sklepów o łącznej powierzchni sprzedażowej 407,5 tys. mkw., 157 zakładów ciastkarskich, 130 restauracji i barów, 49 spółdzielczych domów towarowych, zaś w naszych sklepach klienci znajdą 255 produktów marki własnej. Te liczby pokazują naszą wielkość, ale również potencjał, który tkwi w spółdzielczości.

Skoro o potencjale mowa, to powiedzmy parę słów o nowoczesności Społem.

Nasz sztandarowy projekt na ten rok to uruchomienie sklepu internetowego. Oczywiście lokalne spółdzielnie w wielu wypadkach już takie udogodnienie posiadają, ale nasz pomysł grupuje ofertę wszystkich Społem w jednym miejscu. Klient po wpisaniu kodu pocztowego będzie mógł zapoznać się z ofertą dedykowaną jego regionowi. Asortyment będzie mocno zróżnicowany, od żywności do produktów przemysłowych. Dzięki temu zabiegowi chcemy przyciągnąć młodego klienta, który w internecie spędza praktycznie większość swojego życia.

Chcę też podkreślić, że Społem to gwarancja bardzo dobrej obsługi, świetnych wyrobów, często od lokalnych producentów, a artykuły świeże stanowią około 60 proc. naszego asortymentu. Cały czas jednak pracujemy nad promocją naszego znaku i wzmocnieniem wizerunku.

Czynicie to państwo za własne pieniądze?

Tak, z tym wyzwaniem zmagamy się od wielu lat, trochę nas ono boli. Bo z jednej strony modernizujemy obiekty, nie tylko sklepy, ale również zakłady produkcyjne, budujemy nawet galerie handlowe, a z drugiej strony nie możemy starać się o dotacje unijne ani o pożyczki z banków, jak nasi konkurenci. Wszystko robimy ze środków własnych. Będziemy o tym głośno mówić, ponieważ dla Polaka polska sieć spożywcza — konstatuję to ze smutkiem — nie jest miejscem, gdzie w pierwszej kolejności będzie robił zakupy.

Dużo mówimy o idei patriotyzmu gospodarczego, ale w praktyce jest z nim dużo gorzej. Dlatego mocno apelujemy do konsumentów, by tak jak w krajach zachodnich, wspierali rodzimy biznes, polskich producentów i przedsiębiorców, tak aby nasze pieniądze zostawały w naszym kraju.

Rozmawiał Tomasz Popławski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane