Czytasz dzięki

Za pomysły polityków zapłacą przyszli emeryci

Rozmawiał: Kamil Zatoński
opublikowano: 22-07-2015, 22:00

CZTERY PYTANIA DO... SEBASTIANA BUCZKA, PREZESA QUERCUS TFI

Ekspert podkreśla konsekwencje „skoku na banki”: topnienie aktywów OFE i odpływ polskiego kapitału za granicę.

SEBASTIAN BUCZEK, PREZES QUERCUS TFI
Marek Wiśniewski

Akcje banków mocno taniały wczoraj już kolejną sesję z rzędu, a WIG20 przełamał barierę 2200 pkt.

Przez dwa miesiące wartość rynkowa banków spadła o ponad 40 mld zł, w znacznej mierze przez kontrowersyjne pomysły polityków, dotyczące podatku od aktywów i przewalutowania kredytów hipotecznych. Czy ma to znaczenie dla Polaków? Ma, i to olbrzymie. Nasze emerytury będą niższe. OFE są bowiem znaczącymi akcjonariuszami banków, a moim zdaniem przecena banków jest zjawiskiem trwałym — nie będzie łatwo wrócić do poprzednich wycen, a tym samym odbudować aktywów przyszłych emerytów.

Podatek to na razie pomysł liderów partii opozycyjnej, a przewalutowanie — projekt ustawy. Czy pana zdaniem oba pomysły wejdą w życie?

Na razie wydaje się, że tak, choć być może wysokość podatku może być niższa niż zakładana [PiS proponuje 0,39 proc., ale niektórzy analitycy zakładają, że będzie to raczej 0,25 proc. — red.], a w przypadku przewalutowania kredytów mam nadzieję, że nie zostanie wybrany skrajnie negatywny wariant, w którym konieczne byłoby ratowanie kilku banków. Tak kontrowersyjne pomysły to jednak otwarcie puszki Pandory. Po uszczęśliwionych jednych kredytobiorcach mogą znaleźć się kolejni chętni, którzy zaczną zadawać pytanie — dlaczego im nie przysługuje pomoc? Sektor bankowy może znaleźć się w trudnej sytuacji, a w ślad za tym — cała rodzima gospodarka.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Prezes NBP Marek Belka powiedział w środę w Sejmie, że banki nie powinny wypłacać dywidend, ale skupić się na budowaniu buforów bezpieczeństwa.

Poza Pekao i Handlowym banki będą miały problemy z dzieleniem się zyskiem. Założenia niektórych analityków, że banki w kolejnych latach będą wypłacać akcjonariuszom dywidendy, uważam za nadmiernie optymistyczne. To kolejny czynnik, który odstręcza inwestorów od akcji banków i powoduje, że polski kapitał odpływa za granicę.

Przez ostatnie 12 miesięcy Polacy zainwestowali w fundusze akcji zagranicznych blisko 3 mld zł, a OFE w ostatnich miesiącach systematycznie sprzedają akcje z GPW, kupując walory spółek zagranicznych. Trudno oczekiwać, by trend się zmienił, skoro WIG20 tylko od początku lipca stracił 5,5 proc.

Dzięki nieprzemyślanym pomysłom polityków mamy „szansę” stracić kwoty idące w dziesiątki miliardów złotych. Polski kapitał ucieka za granicę i nie będzie wspierał polskiej gospodarki. Politycy powinni to sobie wziąć do serca, a wyborcy zastanowić nad konsekwencjami proponowanych rozwiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Kamil Zatoński

Polecane