Za skutecznym leczeniem raka mają pójść pieniądze

  • Alina Treptow
05-02-2014, 00:00

Lekarze spierają się o projekt reformy onkologii. Nie będzie jej bez kryteriów jakości — zapowiada ministerstwo.

Od ponad pół roku trwa burzliwa dyskusja, czyj projekt reformy polskiej onkologii jest lepszy — prof. Krzysztofa Warzochy, dyrektora warszawskiego Instytutu Onkologii, czy prof. Jacka Jassema, prezesa Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. 4 lutego, w światowym dniu walki z rakiem, Igor Radziewicz- Winnicki, wiceminister zdrowia, powiedział, że na razie Ministerstwo Zdrowia (MZ) nie opowiada się za żadną z opcji.

Krzysztof Warzocha, dyrektor warszawskiego Instytutu Onkologii, uważa, że na rynku jest zbyt dużo lecznic onkologicznych. Twierdzi też, że prywatne jednostki zamiast na leczeniu pacjentów skupiają się na generowaniu zysku. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Krzysztof Warzocha, dyrektor warszawskiego Instytutu Onkologii, uważa, że na rynku jest zbyt dużo lecznic onkologicznych. Twierdzi też, że prywatne jednostki zamiast na leczeniu pacjentów skupiają się na generowaniu zysku. [FOT. WM]

— Nie planujemy żadnej reformy, dopóki nie wprowadzimy nowych kryteriów jakości, jakimi są wyniki leczenia. Pacjenci powinni być kierowani nie tylko tam, gdzie jest dużo sprzętu i lekarzy (co już dzisiaj mierzymy), ale gdzie przeżywalność chorych jest najdłuższa. Wyniki leczenia powinny być jednym z ważniejszych kryteriów przy dzieleniu publicznych pieniędzy — uważa Igor Radziewicz-Winnicki. Przypomnijmy, że Krzysztof

Warzocha zaproponował w swoim projekcie połączenie Instytutu Onkologii w Warszawie (i jego zamiejscowych oddziałów) z Instytutem Hematologii w Warszawie. Będzie to megaośrodek z równie dużą władzą.

Oprócz ustalania różnego rodzaju standardów (leczenia, kształcenia specjalistów) i opracowywania długoterminowej strategii onkologii będzie decydował o tym, gdzie powinna powstać placówka onkologiczna. Co więcej, wskaże też, czy powinien to być ośrodek publiczny, czy prywatny. Instytut ma też decydować o stopniach referencyjności danej lecznicy, czyli swego rodzaju pozycji w rankingu ośrodków onkologicznych.

Dzięki temu nowy twór będzie miał pośrednio wpływ na budżety poszczególnych placówek, bo im wyższy będzie stopień referencyjności, tym więcej pieniędzy da Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Krzysztof Warzocha zwraca uwagę, że dziś potrzebna jest centralizacja placówek onkologicznych.

— Obecnie działa ich na rynku ponad 400. Zamiast współpracować, każda ze sobą konkuruje, co nie sprzyja efektom leczenia. Gdyby fundusze przekierować do wybranych placówek, pieniądze byłyby wydawane efektywniej — uważa Krzysztof Warzocha.

Prof. Sergiusz Nawrocki, dyrektor katowickiego Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej (należącego do Enterprise Investors), zgadza się z Krzysztofem Warzochą, że onkologia potrzebuje reformy.

— Reforma jest konieczna, mimo że resort zdrowia się do niej nie pali. Nie może być jednak tak, że największy środek decyduje, kto może liczyć na publiczne finansowanie, a kto nie. To jawny konflikt interesów. O takich kwestiach powinna decydować niezależna instytucja — uważa Sergiusz Nawrocki. Profesorowi wtóruje posłanka Beata Małecka-Libera, która zgadza się z tym, że brakuje niezależnej instytucji, która będzie koordynować całą onkologię — opracuje strategię i będzie ją później wdrażać w życie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Za skutecznym leczeniem raka mają pójść pieniądze