Za wcześnie kupiłem akcje BRE Banku

Anonimowy Inwestor
opublikowano: 20-01-2003, 00:00

Wygląda na to, że jednak pomyliłem się co do BRE Banku. W poprzednim felietonie wyraziłem przypuszczenie (graniczące z pewnością), że — z różnych powodów — kurs spółki nie spadnie poniżej 80 zł. Cóż, życie po raz kolejny zweryfikowało mój niepoprawny optymizm.

Mam wyraźnego pecha do spółek, z którymi ma coś wspólnego prezes BRE — Wojciech Kostrzewa. W 2001 r. straciłem sporo pieniędzy na inwestycji w Elektrim, potem „umoczyłem” na Optimusie, wreszcie stratę przyniosło mi samo BRE. Zaczynam się obawiać, że czwarta próba zarobku na spółce ze stajni BRE może zakończyć się identycznie jak trzy poprzednie.

Myślałem, że decyzja banku o sprzedaży akcji Szeptela to wstęp do wczesnowiosennych porządków w portfelu inwestycyjnym emitenta. Jakież więc było moje zaskoczenie, gdy KPWiG poinformowała o swej zgodzie na przekroczenie przez BRE poziomu 33 proc. głosów na WZA Elektrimu. Nie mieści mi się w głowie, żeby BRE chciał dokupować akcji tego kolosa na glinianych nogach. Osobiście uciekałbym od Elektrimu jak najdalej. Reakcja rynku była natychmiastowa. Kurs banku od środy leci na łeb, na szyję. A ja znów mam wrażenie, że wdepnąłem...

Będę się chyba musiał przeprosić z rekomendacjami HSBC, ING Securities i DM BIG BG. Brokerzy zgodnie zalecali, aby nie angażować się w akcje BRE Banku. Ja postanowiłem zaryzykować i zrobić na przekór. Cóż, tym razem nie opłacało się. Przynajmniej na razie. Trudno jest mi pogodzić się zarówno z popełnioną pomyłką, jak i wynikłą z niej materialną stratą finansową. Na razie jednak trzymam nerwy na wodzy i postanowiłem nie sprzedawać akcji BRE Banku. Myślę, że im BRE będzie tańsze, tym większe zainteresowanie wzbudzi wśród inwestorów, gdy efekt stycznia w końcu da o sobie znać. Ciekawe tylko, ile jeszcze stracę, zanim kurs ponownie zbliży się do poziomu, po jakim kupowałem walory.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anonimowy Inwestor

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy