Za wcześnie stawiać spadkowe prognozy

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 19-02-2007, 00:00

O ile korekta wciąż jest powszechnie oczekiwana, o tyle trudno uzasadnić słabość rynku właśnie w minionym tygodniu. W zasadzie nie było żadnych konkretnych powodów, które mogłyby argumentować przewagę sprzedających nad kupującymi. Wszystko bowiem układało się na korzyść popytu — począwszy od dobrych nastrojów na rynkach zagranicznych, poprzez zadowalające pierwsze raporty spółek po IV kwartale, a skończywszy na nadwyżce budżetowej wypracowanej w styczniu. Tymczasem byki miały wyraźne problemy z przełożeniem tych wiadomości na wzrost wartości indeksów. A to jest dobry argument za oczekiwaną nie od dziś głębszą korektą.

Z ostatecznym formułowaniem spadkowych prognoz trzeba się jeszcze wstrzymać. Zazwyczaj bywa tak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Na wykresie WIG20 co prawda prawie uformowało się drugie ramię formacji głowy z ramionami, jednak niedźwiedziom do szczęścia potrzebne jest złamanie linii szyi, która przebiega przy 3350 pkt. Sądząc zaś po rozłożeniu obrotów, znów może skończyć się tylko na strachu. WIG20 przejdzie w konsolidację, której dolnym ograniczeniem będzie właśnie linia szyi formacji RGR.

Niemrawość, by nie powiedzieć słabość rynku, można próbować uzasadnić okresem publikacji raportów kwartalnych. Wyniki są dobre, ale na razie nie zagrzewają do kupna. Tak było także, gdy spółki publikowały wyniki po III kwartale 2006 r. Wyniki wywołują konsternację wśród kupujących. Z jednej strony oczekują oni pozytywnych wieści z kolejnego okresu sprawozdawczego. Z drugiej zaś boją się, że takie rezultaty trudno będzie powtórzyć. Indeksy trwają więc w marazmie, nie mogąc obrać zdecydowanego kierunku, aż do momentu, gdy kupujący pozbędą się obaw o przyszłość.

Publikacja ważniejszych wyników rozpoczyna się właśnie w tym tygodniu i przedłuży do pierwszego tygodnia marca. Najbliższe sesje nie przyniosą raczej zdecydowanych zmian. WIG20 powinien się poruszać w przedziale 3350-3450 pkt. Biorąc zaś pod uwagę, że linia szyi jest także wspierana przez lukę hossy z 18 stycznia, nie najlepiej wyglądają szanse niedźwiedzi na jej przełamanie. Dlatego też zejście WIG20 w okolice linii szyi powinno stanowić zachętę do podjęcia ryzyka i kupna akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy