Zabawka globalna

Adam Sofuł
09-03-2007, 00:00

Kobieta idealna: piękna, sławna, nieprawdopodobnie bogata, a przy tym nigdy się nie kłóci. Wiecznie młoda. Barbara Millicent Roberts, czyli Barbie.

Kobieta idealna: piękna, sławna, nieprawdopodobnie bogata, a przy tym nigdy się nie kłóci. Wiecznie młoda. Barbara Millicent Roberts, czyli Barbie.

Historia najsłynniejszej lalki na świecie zaczęła się pod koniec lat 50. Ruth Handler (na zdjęciu u góry), współwłaścicielka wraz z mężem mało wówczas znanej firmy zabawkarskiej Mattel, zauważyła, że jej kilkuletnie córeczki mniej chętnie bawią się jedynymi wówczas dostępnymi lalkami dzidziusiami, a znacznie więcej uwagi poświęcają kartonowym figurkom dorosłych kobiet. Tak wpadła na pomysł dorosłej lalki. Pozostało tylko go zrealizować.

Cud narodzin

Za matkę amerykańskiej Barbie można uznać niemiecką lalkę dla dorosłych Lily, bohaterkę komiksu w bulwarowym „Bild Zeitung”, którą Ruth Handler przywiozła z podróży do Europy w 1957 r. Po kilku przeróbkach i zaprojektowaniu garderoby Barbie — imię jednej z córek Ruth — zadebiutowała na targach zabawek w Nowym Jorku 9 marca 1959 r. W pierwszym roku sprzedano 351 tys. lalek po trzy dolary sztuka.

Wkrótce rodzina Barbie się powiększyła. W 1961 r. zyskała przyjaciela Kena, pojawiły się siostry i przyjaciółki, m.in. owoc szalonych lat 60. pierwsza afroamerykańska lalka Christie. Dochodziły kolejne akcesoria: domki, mebelki i ubranka. Nie byle jakie — projektowali je tacy mistrzowie, jak Yves Saint Laurent lub Christian Dior. Stała się gwiazdą — malował ją Andy Warhol, a na swoje szesnaste urodziny otrzymała niecodzienny prezent — część nowojorskiego Times Square na kilka tygodni przemianowano na Barbie Boulevard.

Kobieta pracująca

Barbie można traktować jak zabawkę, a także jak wytwór popkultury, ale to przede wszystkim bizneswoman. Wraz z rodziną i znajomymi zarabia dla koncernu Mattel miliardy dolarów rocznie. Trudno się dziwić, bo stała się zabawką globalną znacznie wcześniej niż zaczęto mówić o globalizacji. Zaludniła cały glob — wyprodukowano grubo ponad bilion sztuk. Okazała się też znakomitą lokatą kapitału. Właściciel kupionej za trzy dolary pierwszej Barbie sprzedał ją w 2004 r. za ponad 3,5 tys. dolarów. Figurka z dość rzadkiej serii z 1965 r. osiągnęła rekordową cenę 17 tys. dolarów.

Barbie nagrała płytę, występuje w filmach, jest bohaterką gier komputerowych. I od 48 lat nieustannie pomnaża swój majątek. Może ma po prostu głowę do interesów, a może chce tylko zrobić na złość wszystkim autorom dowcipów o blondynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Zabawka globalna