Zablokowanie Kanału Sueskiego nie spowoduje dużego kryzysu na rynku ropy

opublikowano: 24-03-2021, 10:41

Europejskie i amerykańskie rafinerie, które sprowadzały ropę szlakiem wiodącym przez Kanał Sueski mogą zostać zmuszone do szukania surowca u innych niż dotychczas dostawców. Może to zwiększyć ceny alternatywnych gatunków ropy.

Informowaliśmy wcześniej w środę, że wielki kontenerowiec zablokował Kanał Sueski. Jego ściągnięcie może potrwać kilka dni. Pojawiły się obawy, czy blokada jednego z najważniejszych szlaków morskich nie spowoduje znaczącego wzrostu ceny ropy. Analitycy wskazują, że wszystko zależy od tego jak długo potrwa blokada Kanału Sueskiego.

- Europejscy importerzy mają mnóstwo alternatywnych możliwości kupna, unikając Kanału Sueskiego – powiedział Ralph Leszczynski, szef działu analiz w brokerze morskim Banchero Costa & Co.

Importerzy ropy z Europy i USA mogą kupować ją od producentów z Zatoki Meksykańskiej, Morza Północnego, Rosji czy Zachodniej Afryki.

Dziennie ok. 600 tys. baryłek ropy z Bliskiego Wschodu było transportowane do odbiorców w Europie i USA przez Kanał Sueski, poinformował Anoop Singh z firmy Braemar ACM Shipbroking Pte.

Ropa Brent drożeje obecnie o 2,1 proc. do 62,07 USD, a cena ropy WTI idzie w górę o 1,9 proc. do 58,88 USD. We wtorek oba gatunki mocno taniały z powodu obaw o popyt po zaostrzeniu restrykcji antykowidowych w Europie. Kursy spadły o ok. 6 proc. i były najniższe od początku lutego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane