Zabrakło kasy z Unii

Miłosz Marczuk
18-02-2010, 00:00

Ministerstwo rozwoju skasowało wiosenne nabory wniosków na dofinansowanie nowatorskich produktów.

Biznes skarży się na niespodziewane cięcie innowacyjnych konkursów

Ministerstwo rozwoju skasowało wiosenne nabory wniosków na dofinansowanie nowatorskich produktów.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) zaktualizowało tegoroczny harmonogram konkursów w ramach finansowanego przez UE Programu Innowacyjna Gospodarka. Odwołało takie giganty, jak działania 4.4 oraz 1.4-4.1.

— Z rozmów z przedstawicielami MRR wiemy, że ministerstwo przygotowuje propozycje tzw. realokacji [przesunięcie pieniędzy — red.]. Robi to jednak późno, informując na swojej stronie www o odwołaniu konkursów. Przedsiębiorca ma prawo czuć się oszukany i zagubiony, zwłaszcza że harmonogram na rok 2010 powstawał, kiedy wiadomo było, iż budżet tych działań kurczy się bardzo szybko. Mam nadzieję, że wkrótce na stronie internetowej MRR pojawi się komunikat o nowych terminach konkursów w tych działaniach — ocenia Marzena Chmielewska, dyrektorka Departamentu Funduszy Strukturalnych PKPP Lewiatan.

Szybko to jednak nie nastąpi.

Minister się tłumaczy

— Ministerstwo Gospodarki, które nadzoruje "czwórki", powinno na koniec lutego, albo nawet na początek marca, mieć gotowe wnioski z badania, które właśnie prowadzi wśród przedsiębiorców. Mają one zawierać pomysły, skąd wziąć pieniądze na zawieszone działania. Żeby konkursy miały sens, potrzeba po około 800 mln zł na każdy. Wspólnie szukamy tych pieniędzy. Jak już się znajdą, decyzje o ich wydaniu podejmie komitet monitorujący — mówi Jarosław Pawłowski, wiceminister rozwoju.

Wyjaśnia, skąd wzięła się dziura finansowa.

— W zeszłym roku zdecydowaliśmy, że dokładamy pieniędzy do konkursów właśnie się odbywających. Wokół Polski szalał kryzys i wszyscy od nas tego żądali. Musimy wywiązać się z umów, które podpisaliśmy z przedsiębiorcami, a to kosztuje. Poza tym harmonogram był przygotowywany na podstawie kalkulacji ceny euro na poziomie 4,3 zł. Teraz złoty się wzmacnia i pieniądze się kurczą — tłumaczy Jarosław Pawłowski.

Biznes krytykuje

Ta argumentacja nie przekonuje pracodawców.

— Wielokrotnie podkreślaliśmy, że szybsze wydawanie funduszy w tych działaniach, które są niezwykle popularne, a jednocześnie ważne dla rozwoju gospodarczego, musi iść w parze z decyzją o kolejnych konkursach, żeby zagwarantować dostępność wsparcia w całym okresie programowania — mówi Marzena Chmielewska.

Miłosz Marczuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zabrakło kasy z Unii