Zachód broni się innowacyjnością

Jacek Szwajcowski
31-01-2011, 00:00

W Światowym Forum Ekonomicznym uczestniczyłem jedenasty raz i jak co roku uważam pieniądze wydane na Davos za dobrze zainwestowane. Tam naprawdę warto bywać, jeśli w konkurencyjnym wyścigu chce się uczestniczyć czynnie, a nie tylko kibicować. Nigdzie indziej nie spotka się w ciągu czterech dni tylu ludzi z całego świata, realnie decydujących o rozwoju gospodarczym i cywilizacyjnym. Informacja przeczytana nie zastąpi, na przykład, usłyszenia bezpośrednio od prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego i od kanclerz Angeli Merkel woli twardej obrony waluty euro.

Jednym z wiodących wątków forum było przesuwanie się globalnego przodownictwa z Zachodu na Wschód. To proces postępujący i w obszarze wytwórczości już nie do zatrzymania. Zachód skutecznie broni się innowacyjnością, w której nadal utrzymuje przewagę. Ale Wschód szybko się uczy i nadrabia dystans. Dziesięć lat temu Chiny reprezentowane były w Davos przez 3 osoby, a dzisiaj przez 66. Notabene profesor Zhang Weiying z uniwersytetu w Pekinie jako źródło chińskiego przyspieszenia wskazał zmniejszanie się ingerencji państwa w gospodarkę.

Z naturalnych powodów mnie szczególnie interesowały debaty na temat ochrony zdrowia. Życie ludzkie się wydłuża, ale jakość tych dodawanych lat zależy od strumienia przeznaczanych na nie pieniędzy. W farmaceutyce nadchodzą leki spersonalizowane, dopasowane do organizmu pojedynczego pacjenta i w związku z tym bardziej skuteczne. To analogia do ubrań gotowych oraz szytych na miarę. Problemem staje się tryb dopuszczania takich leków do bezpiecznego obrotu. Oto tylko próbka wyzwań przyszłości, o których dyskutuje się w Davos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Szwajcowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Zachód broni się innowacyjnością