Zachód pociągnie GPW w dół

Sebastian Gawłowski
12-05-2003, 00:00

Maj rozpoczął się obiecująco dla posiadaczy akcji największych spółek. Jednak dotarcie indeksu WIG20 do poziomu 1150 pkt. uaktywniło znaczącą podaż i doprowadziło do błyskawicznego spadku o 20 pkt na wysokich obrotach. Piątek przyniósł kolejną próbę ataku. Jednak styl odbicia (niskie obroty, wyciąganie w górę kursów pojedynczych spó- łek) chyba nikogo nie przekonał.

Wyniki spółek nie będą miały decydującego wpływu na indeks WIG20. O koniunkturze na rynkach akcji przesądzi amerykański S&P. Powtarzam swoją opinię z poprzednich komentarzy, że główne światowe indeksy kończą tworzenie formacji zapowiadających spadki, których realizacja przypomni graczom powiedzenie „sell in may and go away”. Zwracam uwagę, że w ubiegłym tygodniu próba utrzymania niemieckiego DAX ponad 3 tys. pkt zakończyła się fiaskiem i indeks już dał zdecydowany sygnał wchodzenia na krótko. Z kolei dla S&P ostatecznym sygnałem będzie spadek poniżej 900 pkt.

Nasz rynek nie oprze się nadchodzącej tendencji spadkowej. Co prawda ograniczona płynność, popyt od OFE i nadzieje na wzrost w obliczu referendum rodzą nadzieje na powtórkę rajdu na rynku węgierskim.

W mojej ocenie zbyt wielu uczestników rynku przyzwyczaiło się do myśli, że nasz rynek nie może silnie spadać z obecnych poziomów cenowych. Nadal sugeruję krótkie pozycje. Sygnałem zamknięcia będzie dopiero wyjście indeksu WIG20 powyżej poziomu 1160 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Zachód pociągnie GPW w dół