Zachód przesądził o trendzie na GPW

Przemek Barankiewicz
20-05-2003, 00:00

Już trzecią sesję z rzędu spadały indeksy na warszawskiej giełdzie. Choć jednocześnie zmniejsza się wartość obrotów, coraz większa część rynku obawia się, że obecne spadki to więcej niż tylko korekta. WIG20 jest już tylko 1 proc. wyżej niż był przed środową sesją, która miała przynieść trwałe pożegnanie trendu bocznego. Na przedreferendalne zakupy czasu pozostało niewiele, a tymczasem na giełdach pozostałych krajów kandydackich utrzymuje się wysoki popyt na akcje.

Lepiej wygląda nasz rynek, gdy porównamy go do parkietów Europy Zachodniej. Tamtejsi eksporterzy z trwogą spoglądają na rynek walutowy, gdzie euro bije rekordy wobec dolara. Na szczęście eksport Polski do USA ma mniejsze znaczenie. Niewiele spółek zadłuża się też w dolarach, co teraz stanowiłoby dla nich powód do radości. Kurs KGHM, spółki która ostatnio wyróżnia się na tle rynku, jest już odporny na spadek wartości dolara, przed czym łatwo się przecież zabezpieczyć.

Polskie indeksy ciągną w dół akcje spółek informatycznych i banków. Powtarza się więc scenariusz sprzed kilku tygodni. Wyniki obu sektorów w I kwartale generalnie rozczarowały, a rynek jeszcze tego w cenach nie uwzględnił. Gracze nie zareagowali na informację, że na celowniku Prokomu jest już nie tylko czeski PVT, ale i jedna z austriackich spółek.

Przez całą sesję stopniowo wzmacniała się TP SA. Telekom — po niezłych wynikach kwartalnych i przy wzmocnieniu operatorów na całym kontynencie — ma szanse na dłużej pozostać liderem wzrostu na GPW. Zagrożenie ze strony Tele2, który zamierza w ciągu kilku dni wystąpić do sądu przeciwko TP SA, domagając się odszkodowania za opóźnienia w uruchamianiu punktów styku, jest niewielkie. Dopóki w kapitał największego telekomu poważnie zaangażowany jest Skarb Państwa, regulator rynku będzie łagodnym okiem spoglądał na praktyki monopolisty.

W poniedziałek nasz rynek nie mógł narzekać na nadmiar interesujących wiadomości. Na szczęście Polska Grupa Farmaceutyczna doniosła, że jest gotowa do przejęcia Prospera. Dystrybutor leków czeka tylko na cenę konkurenta. Ustali ją Tadeusz Wesołowski, prezes i właściciel 51 proc. kapitału Prospera. Właśnie od ceny będzie zależała wartość ewentualnej fuzji dla akcjonariuszy PGF. Na razie zachowanie kursu potwierdza, że z przejęcia korzystają na ogół jedynie udziałowcy spółki, która jest celem przejęcia. Kurs Prospera wzrósł o 12 proc., a wycena PGF nieznacznie spadła.

Nowymi gwiazdami parkietu są akcje Stalprofilu, Mostostalu Siedlce, Boryszewa i Forte. Kurs meblarskiej spółki znowu wzrastał. W piątek posiadane akcje stanowiące 33 proc. kapitału sprzedał jeden z inwestorów. Na trudnym rynku Forte radzi sobie całkiem dobrze, a jego kurs od początku roku zyskał już 90 proc. Rynek najwyraźniej coraz bardziej optymistycznie podchodzi też do oczekiwanego parytetu wymiany akcji przy fuzji Mostostalu z Polimeksem-Cekopem, jego inwestorem strategicznym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zachód przesądził o trendzie na GPW