Zachowanie rynków budzi obawy

Paweł Ropiak, Dział Analiz XTB
opublikowano: 07-07-2015, 22:00

Chińskie parkiety pierwsze zaczęły nurkowanie.

Było na tyle poważne, że tamtejsze władze (w tym Ludowy Bank Chin) podjęły się szeregu działań mających na celu zahamowanie paniki na giełdach w Państwie Środka. Niewiele to pomogło, gdyż wyprzedaż akcji trwa i od szczytu z czerwca akcje potaniały o ponad 30 proc., co obrazowo można przedstawić jako zmniejszenie kapitalizacji chińskich giełd o wielkość rocznego PKB Brazylii.

Wobec greckiej nerwówki i miksera emocji włączanego i wyłączanego doniesieniami z Twittera, akcje w Europie Zachodniej również poddały się presji spadkowej i po raz kolejny zanotowały ponad 1,5-procentową przecenę. Podobny obraz możemy zobaczyć także na giełdach amerykańskich, gdzie niemrawe zwyżki, a następnie konsolidacja przerodziły się w poważne naruszenie trendu wzrostowego z poprzedniego roku.

Rynek giełdowy jest ściśle powiązany z rynkiem stopy procentowej. Spadające rentowności papierów skarbowych nie tylko obrazują transfer kapitału z akcji do obligacji, ale także trafnie wskazują, jak bardzo na rynku wzrosła awersja do ryzyka. Wisienką na torcie pozostaje odpływ kapitału z rynków rozwijających się oraz deprecjacja tamtejszych walut z królem dolarem w tle.

Wszystkie te ruchy przypominają w pewnym sensie niektóre dni na rynkach finansowych z czasów ostatniego kryzysu finansowego lat 2008-09. Na razie nie ma potrzeby, by jednoznacznie określać nowe, niepokojące trendy, ale warto zauważyć, że rynki nie zachowują się tak, jakby spodziewana była rewelacyjna koniunktura. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Ropiak, Dział Analiz XTB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu