Zacznie się od konfrontacji

Kazimierz Krupa
opublikowano: 18-11-2003, 00:00

Sytuacja w górnictwie to wynik zderzenia się ze sobą dwóch niezależnych sytuacji. Z jednej strony istnieje potrzeba silnej restrukturyzacji sektora górniczego, który w obecnym kształcie nie ma racji bytu: popyt na węgiel maleje, kopalnie przynoszą gigantyczne straty, powiększane dodatkowo dużymi kosztami wydobycia, w których niebagatelny udział mają wysokie płace. Z drugiej — górnictwo, kopalnie, mają dużą „siłę własną”. Boleśnie przekonali się o tym kiedyś w Bukareszcie, ostatnio, w łagodniejszej na szczęście formie, przerabialiśmy to na ulicach Warszawy. Górnicy znajdują się w trudnej sytuacji, bo każda restrukturyzacja to zagrożone miejsca pracy, a większość górników niczego innego nie umie. Stąd ich determinacja. Do tej pory władza, jakakolwiek by była, zawsze ustępowała. Ale w pewnym momencie dochodzi się do ściany. Tym bardziej teraz, kiedy — wraz ze zbliżaniem się do UE — zbliża się i ta ściana.

Zrozumiała więc staje się, i jest pocieszająca, determinacja obecnego rządu, który stara się wymusić ograniczenie liczby kopalń, zmniejszenie wydobycia. Dodatkowym dopingiem jest bowiem właśnie to, że dalsze dopłacanie do górnictwa byłoby niezgodne z przepisami Unii. Możliwy jest kompromis lub konfrontacja, próba wymuszenia na rządzie daleko idących ustępstw. Na razie górnicy będą próbowali tego wariantu. Tym bardziej że mogą liczyć na strajki solidarnościowe.

B. Wyżnikiewicz, IBnGR

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zacznie się od konfrontacji