Zadyszka

Łukasz Bugaj, CFA, DM BOŚ
02-02-2017, 20:25

Podczas dzisiejszej sesji po raz pierwszy od pewnego czasu nasz parkiet pokazał się od słabszej strony względem europejskiego otoczenia. To pewne novum, gdyż od początku roku GPW przyzwyczaiła inwestorów do pozytywnych zaskoczeń.

Początek sesji był względnie spokojny i zniżki przybierały skromne rozmiary. Zmienność oraz aktywność były niewielkie, co sygnalizowało spokojną sesję. Działo się tak mimo, że wczorajszego dnia swoje obrady zakończył Federalny Komitet Otwartego Rynku, którego decyzje pozostają jednym z ważniejszych drogowskazów dla inwestorów. Tym razem jednak wiele nowych informacji w komunikacie nie można był znaleźć. Same stopy procentowe pozostały bez zmian, co było zgodne z oczekiwaniami.

Istotny był wydźwięk komunikatu, a ten szczególnie nie zmienił się względem grudnia. Tym samym Fed dość pozytywnie ocenił perspektywy amerykańskiej gospodarki, ale jednocześnie nie wskazał, że na następnym posiedzeniu zaplanowanym na marzec można się spodziewać podwyżki. W praktyce jedyną zmianą względem grudnia było dodanie informacji, że „wskaźniki nastrojów konsumentów i przedsiębiorców uległy ostatnio poprawie". Tym samym część osób zaczęła sugerować, że Janet Yellen może chcieć poczekać aż te lepsze nastroje przełożą się na poprawę twardych danych i dopiero wówczas podnieść stopy. Z pewnością brak wskazówki co do podniesienia stóp w marcu utrudnia wypełnienie deklaracji z grudnia, że w tym roku spodziewać się można trzech podwyżek stóp. W tym kontekście wczorajszy komunikat należy odczytywać lekko gołębio i w konsekwencji korzystnie z punktu widzenia polskich aktywów. Złoty rzeczywiście na te doniesienia reagował pozytywnie, ale giełda już niekoniecznie i ostatecznie wszystkie trzy segmenty rynku zniżkowały od 0,5% do 0,7%.  

 

Pewna zadyszka na rynku akcji wynikała z jednej strony z podobnego zachowania innych parkietów, które na dniach obarczone zostały sporą niepewnością związaną z pierwszymi decyzjami nowego prezydenta USA. Lokalnie ważne mogła również być inna kwestia. Otóż po raz pierwszy od końca kwietnia 2015 roku odsetek optymistów w ankiecie Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych przekroczył pesymistów o ponad 40 pkt. proc. Tak duży optymizm z kontrariańskiego punktu widzenia jest ostrzeżeniem przed zbliżającą się korektą, gdyż wkroczyliśmy już w niezdrowo wysokie oczekiwania inwestorów.                              

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj, CFA, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy