Żagiel zdryfował w kryzysie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 19-11-2009, 00:00

Refowanie Żagla zaczęło się już kilka miesięcy temu. Teraz Kredyt Bank w ogóle chce go zwinąć.

Z siły napędowej spółka stała się kotwicą hamującą wyniki banku

Refowanie Żagla zaczęło się już kilka miesięcy temu. Teraz Kredyt Bank w ogóle chce go zwinąć.

Kończy się remanent w grupie KBC, do której należy Kredyt Bank oraz Warta, i zaczyna wielka wyprzedaż. Belgowie restrukturyzują biznes, bo wymogła to na nich Komisja Europejska. Bruksela tylko pod tym warunkiem zgadza się zaakceptować pomoc publiczną, jakiej grupie udzielił belgijski rząd. Pod młotek pójdzie kilka spółek grupy, w tym m.in. KBL private banking, od niedawna obecny w Polsce, oraz Żagiel, pośrednik kredytowy należący do Kredyt Banku, wyspecjalizowany w szybkich pożyczkach.

— Dzisiaj trudno ocenić decyzję o sprzedaży Żagla, gdyż nie wiemy, czy na sprzedaż pójdzie cała spółka razem z portfelem kredytów, czy osobno będzie sprzedawany portfel, a osobno sieć — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Inna sprawa to jakość portfela Żagla. Nie wiemy, jaka ona jest. Ostatnio Kredyt Bank dokonywał sporych odpisów właśnie na kredyty detaliczne sprzedawane przez zależną spółkę.

— Należy pamiętać, że w okresie dobrej koniunktury to właśnie Żagiel ciągnął wyniki banku. Detal Kredyt Banku wychodził na zero. To Żagiel przynosił marżę — bez niego Kredyt Bank miałby ją najniższą w branży — mówi Andrzej Powierża.

Ostatnio jednak Żagiel z siły napędowej stał się kotwicą hamującą wyniki banku. Portfel pośrednika zaczął tak bardzo się psuć, że Kredyt Bank już po pierwszym półroczu mocno ograniczył dystrybucję kredytów za jego pośrednictwem, rozwijając sprzedaż na własną książkę.

— Już od pewnego czasu bank coraz mocniej stawia jednak na własny detal. Gdyby udało się mu sprzedać spółkę razem z portfelem, osiągając godziwą cenę, byłoby to dobre rozwiązanie z punktu widzenia Kredyt Banku — mówi analityk DM Banku Handlowego.

Pytanie jednak, czy da się uzyskać dobrą cenę. Andrzej Powierża ocenia, że transakcji raczej nie da się zamknąć w przyszłym roku ze względu na wciąż niepewną sytuację ekonomiczną. A za półtora roku, kiedy się ona poprawi, sprzedaż może nie być konieczna.

— KBC nie zakreśla horyzontu czasowego, kiedy sprzedaż ma dojść do skutku — mówi Maciej Bardan, prezes Kredyt Banku.

Wyjaśnia, że sprzedaż Żagla mogłaby mieć wpływ na wyniki banku, gdyby został sprzedany łącznie z portfelem kredytowym. Na razie nie wiadomo jednak, czy tak się stanie.

Na koniec września Żagiel miał 200 placówek. W ciągu roku ich liczba zmniejszyła się o 143. Zatrudnienie spadło z 1,4 tys. do 1,2 tys. osób

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy