Zagłębie kuchni i lodówek

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 15-11-2005, 00:00

Whirlpool, Electrolux, Wrozamet, LG Electronics — oni już zainwestowali lub zainwestują w fabryki w Dolnośląskiem. Za nimi ciągną kooperanci.

Branża AGD jest inwestycyjną specjalnością Wrocławia.

— W województwie dolnośląskim znajduje się największy w Polsce klaster tego sektora. Jeśli dojdzie do skutku pełna inwestycja LG Philips LCD i LG Electronics, a za nią pojawią się kolejni koreańscy inwestorzy, Wrocław ma szansę pobić pod względem liczby producentów AGD dotychczasowego lidera Europy — Włochy — wyjaśnia Paweł Panczyj z Urzędu Miasta we Wrocławiu.

Już dziś wrocławski oddział badawczo-rozwojowy Whirlpoola, w którym pracuje ponad 50 inżynierów, konkuruje z włoskim.

Już są i będą

W tym roku na pięć projektów ukończonych w województwie dolnośląskim przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych dwa są właśnie z tej branży. Szwedzki Electrolux wybuduje w Żarowie fabrykę zmywarek za 80 mln zł, a Wrozamet, należący do hiszpańskiej grupy Fagor Electrodomesticos, zdecydował się na nową fabrykę pralek i lodówek oraz rozbudowę zakładu produkcji kuchni (inwestycja ma sięgnąć 130 mln zł). We Wrocławiu obecny jest też Whirlpool, a w przyszłym roku fabrykę lodówek, pralek i klimatyzatorów chce postawić w Kobierzycach LG Electronics. Koreański producent przyciągnie poddostawców (wliczając spółki współpracujące z fabryką ekranów ciekłokrystalicznych LG Philips LCD, ma to być 6 firm). W Oleśnie kondensatory do lodówek produkuje Marcegaglia.

Nie za ciasno

Czy Samsung dobrze robi, decydując się na ten region?

— Tworzenie klastrów to naturalna rzecz na całym świecie. Region o charakterystycznej produkcji lepiej od innych potrafi przygotować kadry. Powstaje efekt synergii, tworzone są odpowiednie kierunki w szkołach. Dzięki takiej koncentracji łatwiej pozyskać fachowców. W przypadku ewentualnej inwestycji Samsunga nie ma obaw o rynek zbytu, bo taka fabryka nie jest budowana dla jednego kraju, lecz całej Europy. Wrocław leży na skrzyżowaniu Polski, Niemiec i Czech, a wokół jest dobra infrastruktura — uważa Michał Górzyński, ekspert CASE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu