Zagranica wzmocniła złotego, bo wierzy w Belkę

Mariusz Potaczała
31-05-2004, 00:00

Z ostatnich zmian na krajowym rynku walutowym powinni być zadowoleni wszyscy krajowi importerzy. Drugi tydzień z rzędu złoty notował bardzo silne wzrosty wobec euro i dolara. Kurs wspólnej waluty znalazł się na najniższym poziomie od czterech miesięcy. Osoby posiadające zobowiązania w euro mogły nabyć ją po 4,6300 zł. Jeszcze większą aprecjację złotego obserwowaliśmy w przypadku dolara. Kurs waluty USA spadł na ostatniej sesji tygodnia do najniższego od trzech miesięcy poziomu 3,7800 zł.

Uczestnicy rynku walutowego zadają sobie pytanie: jakie są przyczyny tak silnego umocnienie złotego? Na pewno nie stoją za tym czynniki polityczne. Nadal bowiem premier Marek Belka ma trudności z pozyskaniem większości sejmowej. Na rynku panuje przekonanie, że polską walutą zainteresowały się zagraniczne fundusze inwestycyjne, ale to raczej inwestycje krótko- niż długoterminowe. Zapewne związane są z oczekiwaną podwyżką stóp procentowych w Polsce i sporymi nadziejami na powołanie rządu Marka Belki. Inwestorzy zagraniczni zdecydowanie w to wierzą i dyskontują, kupując złotego.

Nie bez znaczenia dla rynków pieniężnych są oczekiwania na decyzje RPP. W minionym tygodniu rada nie zdecydowała się na żadne zmiany w prowadzonej polityce monetarnej: utrzymała nastawienie restrykcyjne i pozostawiła główną stopę procentową na poziomie 5,25 proc. Rynek jednak nadal oczekuje, że wkrótce dojdzie do podwyżki, choć jej termin przesunie się prawdopodobnie z czerwca na sierpień. Z komunikatu RPP wynikało bowiem jednoznacznie, że rada nie będzie się spieszyła z podwyższeniem stóp, bo obecne nasilenie presji inflacyjnej może być przejściowe.

Komunikat RPP i decyzja nie wpłynęły na rynek walutowy, znalazły jednak przełożenie na rynek obligacji. Oczekiwania rychłej podwyżki stóp osłabły, a zatem inwestorzy ponownie zapełnili swoje portfele krajowymi papierami skarbowymi. Rentowność pięcioletnich obligacji spadła na koniec tygodnia do poziomu 7,5 proc.

Obecna aprecjacja złotego jest więc wynikiem zaufania, jakim zagraniczni inwestorzy obdarzyli rząd Marka Belki. Akumulują nasza walutę, bo są przekonani, że w trzecim głosowaniu w Sejmie uzyska on wotum zaufania. Ten fakt wydaje się w dużej mierze zdyskontowany. Wniosek z tego: najpóźniej po oczekiwanym przez wszystkich terminie głosowania nad wotum zaufania dojdzie na rynku walutowym do realizacji zysków, wyprzedaży krajowej waluty i osłabienia złotego. W perspektywie jednego miesiąca oczekiwać zatem należy spadku kursu złotego o 1-2 proc. Obecne poziomy kursów powinny być zatem wykorzystane przez importerów do zabezpieczenia płatności walutowych w średnim terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zagranica wzmocniła złotego, bo wierzy w Belkę