Zagraniczne TFI nie uciekną z Polski

Anna Borys
17-10-2008, 00:00

Robeco, holenderskie TFI, zwija w Polsce żagle. To na razie koniec. Inne zagraniczne towarzystwa zapowiadają, że zostają.

Robeco, holenderskie TFI, zwija w Polsce żagle. To na razie koniec. Inne zagraniczne towarzystwa zapowiadają, że zostają.

Towarzystwo funduszy inwestycyjnych Robeco, które jest w grupie finansowej Rabobanku, zdecydowało o zamknięciu polskiej placówki.

"Robeco, jedna z wiodących europejskich firm zarządzających aktywami, podjęła decyzję o zamknięciu swojego biura przedstawicielskiego w Polsce" — głosi oficjalny komunikat z 10 października.

Aktywa spadają

Przedstawiciele towarzystwa uspokajają, że to tylko zmiana strategii. Szczegółów nie podają.

— Nie mogę udzielić więcej informacji o strategii. Zamknięcie biura w Polsce nie ma natomiast żadnego związku z Rabobankiem lub całą grupą. Rabobank nie ma żadnych problemów. Nasza decyzja nie jest w żaden sposób powiązana z bankiem — mówi Andrzej Cytrycki, rzecznik prasowy Robeco Polska.

Robeco zapewnia, że klienci towarzystwa są informowani na bieżąco, co dzieje się z ich oszczędnościami.

Po kilku tłustych latach w tym roku rynek TFI zaczął się mocno kurczyć. Odczuwają to także zagraniczne towarzystwa obecne w Polsce. Od początku roku ich aktywa spadły z 3,14 mld zł do 2,52 mld zł na koniec sierpnia. To oznacza, że w tym roku rynek zagranicznych TFI schudł o 20 proc. Na razie nic nie wskazuje, że tendencja się zmieni.

Reszta zostaje

Większość światowych graczy nie zrezygnuje z naszego rynku.

— Nie zmieniamy planów ekspansji w Polsce. Przeciwnie, otwarcie naszej warszawskiej siedziby z początkiem września tego roku podkreśla wagę polskiego rynku dla firmy BlackRock. Jesteśmy już od trzech lat w Polsce i pragniemy wspierać naszych klientów. Zwłaszcza teraz, kiedy na rynku nie jest najlepiej — zapewnia Aneta Podyma, dyrektor BlackRock Polska.

Podobnie wypowiada się konkurencja.

— Zwiększamy zatrudnienie. Zaczęliśmy w małej skali, od jednej osoby zajmującej się funduszami przy Fortis Banku. Teraz zatrudniliśmy drugą — mówi Grzegorz Świetlik, przedstawiciel Fortis Investments.

— Zamierzamy kontynuować naszą działalność na polskim rynku. Uważamy, że fundusze hedgingowe pozwalają skutecznie obniżyć ryzyko portfela inwestycyjnego — zapewnia Sebastian Schafer, przedstawiciel Man In- vestments na Europę i Afrykę.

— Nie wycofamy się z Polski. Przeciwnie, planujemy w najbliższych miesiącach wprowadzenie na warszawską giełdę nowych certyfikatów. Będą to głównie produkty dla inwestorów, którzy szukają bezpiecznych produktów inwestycyjnych — zapowiada Stefan Neubauer, starszy specjalista ds. sprzedaży pro-duktów strukturyzowanych Raiffeisen Centrobank.

— Jesteśmy w Polsce od 10 lat. W 2007 r. otworzyliśmy w Poznaniu centrum serwisowe, które zatrudnia ponad 100 specjalistów i obsługuje zagraniczne placówki w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Luksemburgu, Niemczech, Singapurze i Indiach — mówi Borno Janekovic, dyrektor sprzedaży w regionie Europy Środkowej i Wschodniej we Franklin Templeton Investments.

JP Morgan czeka

Fundusze JP Morgan pozostają w zawieszeniu. Produkty otrzymały już notyfikację Komisji Nadzoru Finansowego, jednak nie trafiły jeszcze do dystrybucji detalicznej.

— Nasze plany na razie się nie zmieniły. Chcemy zaistnieć na polskim rynku. Jednak żadnej możliwości nie wykluczamy. Mamy atrakcyjne produkty, które mogą zainteresować polskiego klienta — mówi Joanna Stec-Gamracy, dyrektor JP Morgan na Polskę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Zagraniczne TFI nie uciekną z Polski