Zagraniczni inwestorzy znów przejęli ster władzy nad GPW

(Artur Szymański)
31-08-2005, 16:49

Niczym wierny pies za nogą pana, podążał w środę WIG20 za węgierskim BUX-em. Wykresy indeksów są niemalże identyczne. Na obu rynkach widać było wyraźny ślad działalności inwestorów zagranicznych. Wartość obrotów akcjami dwudziestu spółek tworzących najważniejszy indeks GPW podsumowano na 870 mln zł. To o 65 proc. więcej niż poprzedniego dnia.

Niczym wierny pies za nogą pana, podążał w środę WIG20 za węgierskim BUX-em. Wykresy indeksów są niemalże identyczne. Na obu rynkach widać było wyraźny ślad działalności inwestorów zagranicznych. Wartość obrotów akcjami dwudziestu spółek tworzących najważniejszy indeks GPW podsumowano na 870 mln zł. To o 65 proc. więcej niż poprzedniego dnia. Od średniej obrotów w sierpniu 417 mln zł, jest to wynik lepszy aż o 108 proc. Na szerokim rynku handel przekroczył 1 mld zł.

Udane było zwłaszcza otwarcie środowej sesji, WIG20 niemal z miejsca wyznaczył nowy szczyt hossy 2296,37 pkt w cenach intra. Szybko się jednak okazało że miłe złego początki. Oto bowiem niemal równo ze startem notowań w Warszawie, BUX wykonał nagły zwrot jak to ma często w zwyczaju. Wskaźnik giełdy węgierskiej w błyskawicznym tempie z prawie 1-proc. plusa zjechał na około 0,5-proc. minus. Pomieszało to szyki inwestorom na GPW przekonanym że rynek skazany jest na wzrost.

W ich poczynania wkradł się chaos, skutkiem czego WIG20 runął o 30 pkt w ciągu zaledwie 60 pierwszych minut sesji. Towarzyszące temu obroty były bardzo wysokie. W pierwszej godzinie sesji handel osiągnął wartość 300 mln zł. Dla porównania, podczas całej sesji poniedziałkowej obroty wyniosły 215 mln zł. Na szczęście nie wszystkie blue chipy mocno traciły na wartości.

Z początku obroty rozłożyły się mniej więcej po równo (po około 50 mln zł) między KGHM, PKN Orlen, Telekomunikację Polską i Pekao SA. Dwie ostatnie spółki taniały, dwie pierwsze – wręcz przeciwnie. Powstrzymało to spadek WIG20 na około 0,5-proc. minusie. Nie było niebezpieczeństwa testowania siły wątłego wsparcia, jakim teoretycznie powinna być wtorkowa mała luka hossy 2246-2248 pkt.

Ostatecznie dzień zakończył się wzrostem WIG20 o skromne 0,13 proc. Mikroskopijny wzrost o 0,01 proc. zanotował indeks szerokiego rynku. Niemniej jednak oznacza to poprawienie historycznego dorobku o 1,9 pkt. MIDWIG rekordu nie poprawił notując stratę 0,15 proc., ale dwa subindeksy WIG-PL i WIG-Banki wspięły się na nowe szczyty. Spośród reprezentantów branży w WIG20, dwa banki potaniały (Pekao SA i BZ WBK), a trzy podrożały (PKO BP, BPH i BRE Bank). Decyzja RPP o obniżeniu stóp procentowych o 25 pkt bazowych nie miała żadnego wpływu na notowania akcji, była bowiem zgodna z oczekiwaniami i odpowiednio wcześniej uwzględniona w cenach.

Najwyższe zainteresowanie towarzyszyło notowaniom akcji PKN Orlen. Wysoki wzrost notowań płockiej spółki o 3,3 proc. uratował indeksy przed spadkami. Handel wyniósł prawie 200 mln zł. Niewiele mniej (162 mln zł) do puli dorzucił KGHM, jednak jego akcje po trzech dniach wzrostu tym razem potaniały. Już we wtorek wieczorem inwestorzy zapoznali się z podniesionymi prognozami tegorocznych wyników, w środę mogli więc zrealizować część zysków. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Zagraniczni inwestorzy znów przejęli ster władzy nad GPW