Zainwestujemy w części, rolnictwo i centra usług

Paweł Janas
21-02-2005, 00:00

Podwoimy wydatki na produkcję komponentów, uruchomimy centrum usług i rozkręcimy rolniczy biznes — zapowiada szef polskiego FIAT.

Włoski FIAT, który w Polsce kojarzy się z produkcją i sprzedażą samochodów, jest też coraz bardziej liczącym się producentem komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego. I właśnie w tym obszarze koncern planuje w tym roku największe inwestycje. O ile w 2004 r. wyniosły one 55,7 mln zł, o tyle w tym roku sięgną 106,2 mln zł. Skorzysta należąca do FIAT spółka Magneti Marelli (MM).

— W drugiej połowie roku w fabryce w Bielsku-Białej, gdzie powstają obecnie elementy zawieszenia, ruszy produkcja amortyzatorów. W pierwszym etapie będą one montowane głównie w naszej Pandzie. Z kolei w zakładzie w Sosnowcu będziemy kontynuowali inwestycje związane z uruchomieniem produkcji reflektorów — mówi Enrico Pavoni, prezes FIAT Polska i FIAT Auto Poland.

Dzięki tym inwestycjom zatrudnienie w polskich spółkach Magneti Marelli ma wzrosnąć o blisko 350 osób (z 1004 do 1349). Interes się kręci, bo przychody spółek w Polsce zwiększyły się z 700 mln zł w 2003 r. do 1,2 mld zł w ubiegłym roku. A ma być jeszcze lepiej...

Panda i co dalej

Głównym źródłem dochodów FIAT w Polsce pozostaje jednak tyska fabryka. Dzięki rosnącemu eksportowi Pandy przychody spółki wzrosły z 6,4 mld zł w 2003 r. do około 10 mld zł w 2004 r. Dalszego skoku — na razie — nie będzie.

— W 2005 r. przychody fabryki powinny być zbliżone do ubiegłorocznych, produkcja też. W 2004 r. zakład w Tychach opuściło około 305 tys. aut — mówi Enrico Pavoni.

Podstawą produkcji nadal będzie Fiat Panda. Prezes Pavoni zapewnia, że przez kilka najbliższych lat będzie produkowany także Seicento. Jednak ten model będzie musiał — prędzej czy później — zostać wycofany, a zakład już powinien myśleć o nowym samochodzie. Od pewnego czasu rynek spekuluje, że mógłby tu powstawać nowy miejski Fiat Trepiuno, zwłaszcza że ma być składany na podwoziu Pandy.

— Wbrew temu, co podawały niektóre media, FIAT nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o wprowadzeniu do produkcji tego modelu, nie mówiąc o umieszczeniu jej w Polsce. Na razie też fabryka w Tychach, produkująca na pełnych obrotach pandy, nie miałaby miejsca na nowy samochód. Sądzę jednak, że w 2007 lub 2008 r. przydałby się nam kolejny produkt — dodaje szef polskiego FIAT.

Halo! Tu centrum!

FIAT przymierza się też do rozszerzenia działalności spółki Business Solutions, której prezesem jest Enrico Pavoni. Obecnie prowadzi ona księgowość koncernu w Polsce, ale na tym nie poprzestanie.

— Na jej bazie powstanie w Polsce centrum administracyjno-finansowe FIAT w Europie. W związku z tym zatrudnienie w spółce zwiększy się o 130 osób —mówi Enrico Pavoni.

Włoski koncern dołączy więc do coraz większej grupy firm lokujących u nas centra usługowe.

FIAT dla wsi

Mało kto wie natomiast, że FIAT działa także na niwie rolniczej. W tym roku zamierza zwiększyć produkcję eksportową kombajnów i maszyn wytwarzanych w spółce CNH w Płocku.

— Najbardziej liczymy na zwiększenie sprzedaży na Wschód — mówi prezes Pavoni.

W ciągu dwóch ostatnich lat CNH zwiększył obroty dwukrotnie, które w ubiegłym roku wyniosły 565 mln zł.

— Liczę, że ten rok będzie najlepszy od czasu przejęcia spółki w 1998 r. — podkreśla Enrico Pavoni.

Na plusie

FIAT liczy polskie wyniki za ubiegły rok. Wiadomo już, że przychody całej grupy wzrosły z 8 mld zł w 2003 r. do 12,5 mld zł. Firma nie ujawnia jednak wyników netto.

— Mogę zapewnić, że wszystkie spółki uzyskały dodatni wynik finansowy. Szczegóły podamy w marcu — deklaruje Enrico Pavoni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zainwestujemy w części, rolnictwo i centra usług