"Zając postrach lasu" podbija Amerykę

Joanna Inorowicz
30-05-2005, 00:00

Lubię się ścigać i czuć, że jestem pierwszy — mówi Artur Gortych. Jego grupa od lat wyprzedza konkurentów w internetowym wyścigu.

Mówią o sobie, że są pionierami polskiego marketingu interaktywnego. Kiedyś chcieli pracować w Paryżu, a pieniądze wydawać w Krakowie. Teraz zarabiają w Warszawie, wydają w Nowym Jorku.

— Kiedy w Polsce sieć dopiero ruszała, my tworzyliśmy pierwsze serwisy i interaktywne kampanie reklamowe. Możemy powiedzieć, że Artegence w mediach interaktywnych jest jak Leo Burnett w reklamie — chwali się Artur Gortych, dyrektor Artegence i jeden z prowadzących grupę Omnigence.

— Od dwóch lat jesteśmy też obecni na rynku mobilnym. Teraz chcą się od nas uczyć nawet Amerykanie, gdzie tego typu technologie nie są jeszcze rozwinięte — dodaje Bartłomiej Wyszyński, szef powiązanej z Omnigence firmy Mobile Entertainment Europe (mee).

Dla amerykańskich producentów gier zaskoczeniem były rozwiązania stosowane przez Polaków.

— Pokazujemy im karaoke w systemie gier komórkowych JAVA, a oni dziwią się, że coś takiego jest możliwe, i od razu wymyślają tysiąc sposobów na sprzedanie tego w Stanach. Reklama w mediach mobilnych to też jest świat im nieznany — śmieje się Wyszyński.

Impuls architekta

Grupa Omnigence powstała 10 lat temu, najpierw jako 3dart Multimedia, potem 3dart.com. Wszystko zaczęło się od prezentacji multimedialnej, jaką ponad 10 lat temu zrobił dla jednej z firm.

— Widziałem, jak rodzi się w Polsce internet. Z satysfakcją pomyślałem wtedy, że można zrobić coś z niczego — wspomina Gortych.

Do grona założycieli grupy Omnigence dołączyli wkrótce Bartłomiej Wyszyński i Marcin Chałotowski, obecnie główni właściciele tworzących je firm.

Sukcesów grupa ma wiele, pytani o nie właściciele, nie wiedzą od czego zacząć...

— Na pewno jednym z nich jest świetnie prosperujący filmweb.pl. Miesięcznie notujemy na nim milion odwiedzających osób — wyjaśnia Bartłomiej Wyszyński.

Poza filmweb.pl ważne dla grupy było stworzenie z one2tribe gry lokalizacyjnej Xyber Mech, a pod koniec lat 90. interaktywnego serwisu {ego} oraz pierwszej w Polsce reklamy w serwisie WAP.

Wśród spółek grupy Omnigence znaczącą pozycję zajmuje mee. Mee, na rynku obecna od 2003 r., to czołowa firma z zakresu rozrywki mobilnej. Produkty mee (marki jabler.pl, bombadoo.pl oraz Xyber Mech) znane są zwłaszcza posiadaczom telefonów komórkowych i fanom gier JAVA. Jabler.pl to największy polski sprzedawca gier na telefony komórkowe, a bombadoo.pl — portal poświęcony rozrywce mobilnej. Mee wyszła już ze swoimi produktami z Polski i obecnie sprzedaje je na Filipinach, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i całej Europie. Gry tworzone przez Gameleons, najmłodszą spółkę należącą do mee, oceniane są w zachodnich portalach jako wybitne bądź bardzo dobre.

— Takie opinie utwierdzają nas w przekonaniu, że należymy do światowej elity firm zajmujących się tworzeniem gier — mówi Bartłomiej Wyszyński, szef mee.

Całkiem nowy świat

Mee jest również twórcą MMS-owego filmu „Zając postrach lasu”, który z telefonów komórkowych i internetu przeniósł się do telewizji 4fun.tv. Za projekt tego frywolnego, zdaniem niektórych, filmiku jego twórcy dostali grand prix w konkursie reklamowym Kreatura. Teraz autorzy chcą wypromować „Zająca” w Stanach Zjednoczonych.

Przyszłość szefowie Omnigence widzą w różowych barwach. Chcą zwiększyć obrót spółek (z 9 mln zł w 2004 r. do 12 mln zł w tym roku), a także... podbić świat. W tym momencie Gameleons współpracuje z 20 firmami na świecie, w tym z chilijskim oddziałem Nokii przy wprowadzeniu na tamtejszy rynek nowego modelu telefonu wraz z przygotowaną przez Polaków grą JAVA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / "Zając postrach lasu" podbija Amerykę