Zakaz wwozu mięsa na Ukrainę albo plan walki ze złą żywnością

(Tadeusz Stasiuk)
02-06-2006, 19:15

Zakaz importu polskiego mięsa na rynek ukraiński zostanie utrzymany do czasu przedstawienia przez Polaków planu walki z niską jakością żywności, która trafia na Ukrainę z Polski - oświadczył w piątek w Kijowie Główny Inspektor Weterynaryjny Ukrainy, Iwan Bisiuk.

Zakaz importu polskiego mięsa na rynek ukraiński zostanie utrzymany do czasu przedstawienia przez Polaków planu walki z niską jakością żywności, która trafia na Ukrainę z Polski - oświadczył w piątek w Kijowie Główny Inspektor Weterynaryjny Ukrainy, Iwan Bisiuk.

"Dopóki polskie służby weterynaryjne nie przedstawią takiego planu, kwestia (zakazu importu polskiego mięsa) nie zostanie rozwiązana" - powiedział.

Wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper" powiedział PAP w piątek, że jest zaszokowany takim stanowiskiem. "Jakość polskiej żywności spełnia wszystkie normy i nikt nie kwestionuje jakości polskiej żywności, tylko Bisiuk" - stwierdził.

Lepper dodał, że żaden z krajów, do których Polska wysyła żywność, nie ma uwag co do jej jakości. Jego zdaniem działania Bisiuka upolityczniają sprawę handlu mięsem. "On pracuje na to, żeby rynek był zamknięty" - podkreślił wicepremier.

Bisiuk powtórzył w piątek, że polskie służby weterynaryjne nie kontrolują sytuacji na granicy z Ukrainą, przymykając oczy na powtarzające się przypadki przemytu.

Jak wyjaśnił PAP Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski, przepisy unijne nie przewidują kontrolowania towarów wyjeżdżających z terenu Unii. Kontrolowaniem ich powinni zajmować się Ukraińcy.

Jażdżewski poinformował, że Polska ma wyznaczone dwa przejścia graniczne z Ukrainą, przez które trafiają produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego na teren Unii. "To my bierzemy na siebie całą kontrolę wwozu produktów do Unii, nie wymagamy, by Ukraińcy przeprowadzali kontrolę" - powiedział szef weterynarii. Dodał, że wiele razy zdarzyło się cofniecie, "ale jest to normalna procedura".

Bisiuk przedstawił, jako przykład, dokumenty z kontroli granicznej, podczas której w jednej z ciężarówek, zamiast zadeklarowanych lodów z Estonii, odkryto 19 ton pochodzącej z USA wątroby wołowej. Dokumenty na ten transport miały wystawić polskie służby sanitarne.

Jażdżewski podkreślił, że do Inspekcji Weterynarii nie dotarło żadne oficjalne powiadomienie o takim przypadku. Zdaniem Jażdżewskiego, Bisiuk powinien przed ogłaszaniem tego w mediach powiadomić polskie służby weterynaryjne, by mogły się do tego odnieść.

Bisiuk uważa za niemożliwe, by zakaz importu mięsa z Polski mógł zaowocować sankcjami gospodarczymi wobec Ukrainy ze strony UE.

"Myślę, że wszyscy rozumieją, że jesteśmy zainteresowani otrzymywaniem wysokiej jakości wyrobów mięsnych. Jesteśmy gotowi przedstawić jak najbardziej przekonujące dowody, które potwierdzą, że nasze działania są usprawiedliwione" - powiedział Bisiuk.

Jażdżewski podkreślił, że wypowiedzi Bisiuka wymagają "bardzo gruntownej analizy w celu wypracowania stanowiska". Główny Lekarz Weterynarii nie chciał ujawnić, jakie to będzie stanowisko. Zaznaczył jednak, że "na pewno nie będzie to rozgrywka w ministerstwie rolnictwa".

Lepper powiedział PAP, że będzie rozmawiał ze stroną ukraińską w tej sprawie. "Nadal liczę na włączenie się dość mocne do rozmów kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by on rozmawiał na poziomie kancelarii prezydenta Wiktora Juszczenko" - powiedział szef resortu rolnictwa.

Jego zdaniem, do rozmów powinna się też włączyć Komisja Europejska.

O zakazie importu polskiego mięsa i jego przetworów strona ukraińska poinformowała 26 marca. Powodem wstrzymania importu był - według Ukrainy - wwóz mięsa bez dokumentów weterynaryjnych. Ukraińcy zarzucili stronie polskiej, że nie kontroluje przewozu mięsa do ich kraju.

WST, PAP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Zakaz wwozu mięsa na Ukrainę albo plan walki ze złą żywnością