Zakłady energetyczne same troszczą się o swoje należności

Dorota Kaczyńska
12-09-2005, 00:00

Sektor energetyczny najchętniej powierza firmom windykacyjnym stare wierzytelności. A im starszy dług, tym trudniej go odzyskać.

Instytucje faktoringowe utrzymują, że wartość obsługiwanych przez nie wierzytelności z sektora energetycznego utrzymuje się od pewnego czasu na stałym poziomie.

Mirosław Nowicki, prezes firmy Eurofaktor, zapewnia, że obecnie dla niektórych podmiotów, zwłaszcza zakładów energetycznych, które mają wielu drobnych odbiorców, bardziej atrakcyjna jest funkcja windykacyjna faktoringu niż jego funkcja polegająca na finansowaniu.

Niechętni sprzedaży

Tymczasem do właściwiej windykacji trafiają przede wszystkim stare i trudno ściągalne wierzytelności dostawców energii. W tym sektorze pod względem wartości zadłużenia prym wiodą dłużnicy instytucjonalni. Biorąc zaś pod uwagę liczbę dłużników — do firm windykacyjnych trafia o wiele więcej spraw dotyczących odbiorców indywidualnych.

— Zobowiązania osób prywatnych windykuje się znacznie trudniej, ponieważ dłużnik, który nie płaci za energię elektryczną, zwykle ma bardzo duże problemy finansowe. Rzadko bowiem się zdarza, aby dłużnik przestawał regulować opłaty za energię elektryczną i czynsz, zanim przestanie obsługiwać kredyty czy też opłaty za telefon — opowiada Grzegorz Dmowski, prezes spółki Intrum Iustitia.

Dostawcy prądu stosunkowo rzadko decydują się jednak na sprzedaż swoich wierzytelności.

— Firmy energetyczne zawierają co prawda transakcje cesji wierzytelności, lecz skala tego zjawiska jest niewspółmiernie niska w porównaniu z potencjałem tych przedsiębiorstw. Można powiedzieć, że zarówno outsourcing działalności windykacyjnej jak i sprzedaż stanowią margines ich możliwości. Podmioty wyspecjalizowane w windykacyji szacują, że wartość i ilość możliwych do przekazania im spraw jest znacznie większa — twierdzi Grzegorz Dmowski.

Niewłaściwe tytuły

Jednak z obserwacji komorników wynika, że do egzekucji sądowej trafia coraz więcej spraw dłużników rynku energetycznego.

— Skuteczność egzekucji zależy przede wszystkim od regionu i stopnia zamożności społeczeństwa — mówi dr Jarosław Świeczkowski, komornik sądowy Rewiru II przy Sądzie Rejonowym w Wejherowie.

Najczęściej do egzekucji trafiają sprawy związane albo z upadłością spółki — odbiorcy energii, albo z przypadkami podmiotów, które, rozpoczynając działalność, zakładały wstępnie, że nie będą regulować zobowiązań wobec zakładów energetycznych.

— Z innymi sytuacjami, w przypadku podmiotów gospodarczych, raczej nie mamy do czynienia. Przedsiębiorcy bowiem w pierwszej kolejności regulują opłaty za energię — zapewnia Jarosław Świeczkowski.

Zwraca także uwagę na pojawiający się ostatnio problem związany z konsolidacją sektora energetycznego. Ze względu bowiem na obecne przekształcenia własnościowe często brakuje właściwych tytułów wykonawczych, które są podstawą do rozpoczęcia egzekucji komorniczej.

— W praktyce wygląda to tak, że koncern nie ma klauzuli wykonalności na siebie lecz na jeden ze starych podmiotów, które obecnie wchodzą w jego skład. W związku z tym komornik musi dokonać zwrotu wniosków o wszczęcie egzekucji. Wprawdzie to nie uniemożliwia procesu egzekucyjnego, jednak znacznie opóźnia jego przebieg — opowiada Jarosław Świeczkowski.

Inny problem, który nader często pojawia się podczas egzekucji komorniczej z majątku osób fizycznych, to brak możliwości dotarcia do samego dłużnika, gdyż okazuje się np., że… taka osoba od dawna nie żyje. Dzieje się tak gdyż, jak twierdzi Jarosław Świeczkowski, zakłady energetyczne nie weryfikują systematycznie umów ze swoimi odbiorcami.

— W efekcie często trafiają do nas sprawy dotyczące zadłużenia osób, które od dawna nie mieszkają w lokalu, w którym nie płaci się za pobór prądu. Natomiast rachunki są ciągle wystawiane na ich nazwisko. Taka egzekucja jest jednak umarzana jako bezskuteczna — mówi Jarosław Świeczkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Zakłady energetyczne same troszczą się o swoje należności