Zakłady Starachowickie - idea bezpiczeństwa

Partnerem sekcji jest Bank Gospodarstwa Krajowego
opublikowano: 07-10-2018, 22:00

W samym sercu Polski — bezpiecznym i obfitującym wówczas w surowce — w I połowie XIX w. powstała instytucja mająca wyposażyć wojsko w broń. Tam też rozwinęła się idea państwowej opieki nad strategicznymi gałęziami gospodarki

Początki ciężkiego przemysłu w Starachowicach wiążą się z ideą Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego stworzoną przez Stanisława Staszica i rozwiniętą w pierwszej połowie XIX wieku. Staszic rozumiał znaczenie silnego przemysłu w potencjale gospodarczym kraju i rolę tego potencjału w kształtowaniu tożsamości narodowej. Był to czas zaborów, a więc okres szczególnie zagrożony utratą pamięci historycznej, dlatego tym bardziej doceniać należy wkład pomysłodawców i wykonawców tego typu patriotycznych przedsięwzięć.

Pod rządami Franciszka Ksawerego Druckiego Lubeckiego, ministra
skarbu Królestwa Polskiego, w Starachowicach i pobliskich miejscowościach,
nastąpił dynamiczny rozwój przemysłu. W latach 1825-1828 kwota inwestycji w
górnictwo i hutnictwo wyniosła 26 milionów zł.
Zobacz więcej

PRZEMYSŁOWA EKSPANSJA:

Pod rządami Franciszka Ksawerego Druckiego Lubeckiego, ministra skarbu Królestwa Polskiego, w Starachowicach i pobliskich miejscowościach, nastąpił dynamiczny rozwój przemysłu. W latach 1825-1828 kwota inwestycji w górnictwo i hutnictwo wyniosła 26 milionów zł. Fot. ARC

Realizatorem koncepcji w jej początkowym okresie był minister skarbu zaborczego Królestwa Polskiego (tzw. Kongresówki) książę Franciszek Ksawery Drucki- Lubecki, zaangażowany również w stworzenie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego (1825 r.) i Banku Polskiego (1828 r.) — pierwszego instytucjonalnego emitenta pieniądza na naszych ziemiach.

Zasobne miejsce

Na ośrodek powstającego Zagłębia wybrano Starachowice ze względu na dogodne położenie w bliskości opisanych jeszcze w XVIII wieku złóż potrzebnego surowca, bliskość rzeki Kamiennej zapewniającej siłę wody oraz dostawy drewna ze świętokrzyskich lasów. Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę — już pod koniec XIX w. największym producentem surówki żelaznej i blach walcowanych była spółka Towarzystwo Starachowickich Zakładów Górniczych S.A. założona na bazie kombinatu przedsiębiorstw przemysłowych zlokalizowanych w regionie.

Zakłady te były najnowocześniejszymi w kraju również po zakończeniu I wojny światowej. Choć zostały znacznie zniszczonepodczas działań wojennych, to wciąż stanowiły skarb, z którego postanowiło skorzystać państwo polskie łaknące uzbrojenia i amunicji dla armii stojącej na straży niepodległości. Już 12 października 1920 r. ministerstwo spraw wojskowych podpisało z TSZG S.A. umowę na uruchomienie Starachowickich Zakładów Mechanicznych i kontrakt na dostawy ciężkiego sprzętu wojskowego. Wybudowane w ciągu pięciu lat zakłady stały się największym w kraju dostawcą artylerii współpracując z największymi i najlepszymi fabrykami na świecie — francuskim Schneiderem, czeską Škodą i szwedzkim Boforsem. W kolejnej dekadzie rozwijano produkcję wojskową, jak i cywilną poszerzając asortyment m.in. o ramy dla cywilnych samochodów marki Fiat, Sauber i Chevrolet.

W rękach państwa

Od momentu uruchomienia produkcji wojskowej skarb państwa postanowił zapewnić bezpieczeństwo, strategicznej z punktu widzenia państwa, spółce stopniowo przejmując nad nią kontrolę. Odbywało się to w drodze kredytowania spółki TSZG przez Bank Gospodarstwa Krajowego oraz wykupu nowej emisji akcji spółki przez skarb państwa. W ten sposób pełna kontrola nad spółką została objęta już w 1927 r. Zakłady Starachowickie stały się częścią tworzonego tzw. koncernu Banku Gospodarstwa Krajowego stojącego na straży budowanej suwerenności militarnej i gospodarczej Rzeczypospolitej. O ile wartość produkcji Zakładów w 1924 r. wynosiła 9,5 mln zł, to w 1938 r. było to prawie 71 mln zł. Kapitał akcyjny spółki wynosił 26,4 mln zł, podzielonych na 528 tys. sztuk akcji imiennych o wartości 50 zł każda. Co ciekawe, w 1939 r. posiadaczem ich większościowego pakietu był prokurent Banku Gospodarstwa Krajowego, dr Mieczysław Fąfrowicz. Dysponował on na walnym zebraniu 242 502 głosami przy 96 695 głosach pełnomocnika skarbu państwa.

 

O historii z BGK

Tym artykułem rozpoczynamy cykl materiałów, w których ukażemy rolę wehikułu inwestycyjnego Banku Gospodarstwa Krajowego. Za tydzień poznają Państwo historię wielkiej wystawy mieszkaniowej z 1935 r., na której zaprezentowano nowatorskie koncepcje rozwiązania problemu przeludnienia polskich miast.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem sekcji jest Bank Gospodarstwa Krajowego

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Zakłady Starachowickie - idea bezpiczeństwa