Zaklęte rewiry w upadłości

Jacek Zalewski
07-03-2003, 00:00

Dzisiaj „PB” poświęca ponownie (kiedy zdarzyło się to poprzednio — patrz wydzierka) okładkę oraz tekst na stronach 12-14 sędziemu Dariuszowi Czajce, doskonale znanemu polskiemu biznesowi. Niestety, w tym wypadku nawet nie próbujemy zachęcać do przeczytania obszernego tekstu chwytem reklamowym „wiesz, że się dowiesz”. Jest odwrotnie — nad całą sprawą unosi się atmosfera tajemniczości i niedopowiedzeń, tylko częściowo wynikających z wymogów procesowych.

Przestaliśmy już się dziwić, że w sprawie sędziego Czajki wody w usta nabiera całe sędziowskie środowisko. Wszystkie prawnicze korporacje (sędziowska, prokuratorska, adwokacka, radcowska i notarialna) stają się nie tylko coraz bardziej hermetyczne, ale i solidarne wobec wyimaginowanego wroga zewnętrznego — w szczególności zaś wobec mediów, odczarowujących zaklęte rewiry wymiaru sprawiedliwości.

Konstytucja RP w rozdziale VIII poświęca sądownictwu i trybunałom piętnaście artykułów. Dla samych sędziów najważniejsze są art. 178-181, w których uzyskali oni gwarancje niezawisłości, nieusuwalności i niemal całkowitej bezkarności (aż do czasu uprawomocnienia się ewentualnego wyroku). Przeczytałem wymienione artykuły w obie strony i nie znalazłem tam dosłownie ani jednego zdania o ich OBOWIĄZKACH. Ot, na przykład, że mają być obiektywni i sprawiedliwi.

Zupełnie nie wiedzieć czemu, taka właśnie konstytucyjna refleksja przyszła mi do głowy po zapoznaniu się z dorobkiem sędziego Dariusza Czajki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zaklęte rewiry w upadłości