Założenia do budżetu nie muszą być zmienione

PAP
opublikowano: 13-12-2016, 17:54

Nie ma potrzeby zmian założeń makroekonomicznych do przyszłorocznego budżetu; likwidacja szarej strefy oraz zmiany uniemożliwiające nadużycia w VAT zapewnią budżetowi dochody w zakładanej wysokości - twierdzi wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Przyjęte przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu krytykowali we wtorek posłowie opozycji zarzucając, że są nierealne.

Zobacz więcej

Złoty, pieniądze

fot. Istock

Majszczyk mówiła w Sejmie, że założenia makroekonomiczne do budżetu na 2017 r. zostały właściwie określone.

Majszczyk przyznała, że zgodnie z podanymi niedawno przez Główny Urząd Statystyczny danymi, wzrost PKB w trzecim kwartale br. (wyniósł 2,5 proc. rdr) był rzeczywiście niższy niż zakładano.

"Tym niemniej również chciałabym zwrócić uwagę, że to założenie do budżetu (na 2017 r. - PAP), co do wzrostu PKB na poziomie 3,6 proc. jest na przykład zbieżne z założeniami, które prezentuje Narodowy Bank Polski. Oczywiście są też inne, rynkowe projekcje na temat wzrostu PKB w naszym kraju, które oscylują wokoło 3-3,1 proc." - powiedziała wiceminister.

Majszczyk zauważyła, że z tego punktu widzenia założenia rządu są "nieco wyższe". Podkreśliła jednak, że należy też patrzeć na inne wskaźniki makroekonomiczne, które - jej zdaniem - również stanowią bardzo istotny, a w niektórych elementach fundamentalny poziom, od którego liczy się np. dochody z podatków pośrednich. Wyjaśniła, że chodzi o wskaźnik inflacji.

"To założenie przyjęte w budżecie na poziomie 1,3 proc. jest z kolei niższe od obecnego konsensusu rynkowego, który jest ustalony na około 1,5 proc." - zwróciła uwagę. "Więc z tego powodu, jak gdyby w drugą stronę, ta kwestia się wyrównuje" - dodała.

Wskazała na wprowadzane rozwiązania dotyczące likwidacji szarej strefy i zwiększenia dochodów, m.in. przyjętą niedawno przez Sejm kolejną nowelizację ustawy o VAT, która wprowadza "kolejne mechanizmy, które będą przyczyniały się do tego, aby nie było nadużyć".

"Nie uważamy, żeby takie założenia makroekonomiczne, przy sukcesywnej realizacji innych zadań mogły, powodować konieczność ich zmiany i konieczność odpowiednich zmian w budżecie" - podsumowała wiceminister.

Wystąpienie Majszczyk było ostatnim podczas drugiego czytania projektu budżetu na 2017 r. W związku ze zgłoszonymi w czasie drugiego czytania poprawkami do projektu wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) skierował projekt ponownie do komisji finansów publicznych.

Zgodnie z harmonogramem prac nad projektem, komisja finansów powinna rozpatrzyć te poprawki w środę. Głosowanie ustawy i ewentualnych poprawek oraz jej uchwalenie ma odbyć się w najbliższy piątek. Harmonogram zakłada, że 23 grudnia ustawa trafi do Senatu, który będzie miał 20 dni (do 12 stycznia 2017 r.) na podjęcie uchwały w sprawie budżetu.

17 stycznia sejmowa komisja finansów rozpatrzy ewentualne poprawki Senatu, a podczas posiedzenia plenarnego w dniach 25-27 stycznia zostaną one poddane pod głosowanie. Harmonogram przewiduje, że 31 stycznia 2017 r. budżet zostanie przedłożony prezydentowi do podpisu. Zgodnie z konstytucją będzie miał on na złożenie podpisu 7 dni.

Według projektu, w 2017 r. dochody budżetu państwa mają wynieść 325 mld 426 mln 102 tys. zł, a wydatki 384 mld 771 mln 602 tys. zł. Maksymalny poziom deficytu ustalono na kwotę nie większą niż 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Zdaniem rządu projekt spełnia kryteria tzw. stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów (według metodyki unijnej) – niższego niż 3 proc. PKB. Prognozuje się, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Założenia do budżetu nie muszą być zmienione