Zamiast do Polic kredyt może trafić do Brukseli

Anna Bytniewska
opublikowano: 02-12-2009, 00:00

ARP po pół roku zorientowała się, że obiecane poręczenie kredytu dla Polic może być pomocą publiczną.

Opóźnia się ratunek dla nawozowej spółki

ARP po pół roku zorientowała się, że obiecane poręczenie kredytu dla Polic może być pomocą publiczną.

Sytuacja Zakładów Chemicznych Police staje się coraz bardziej zagmatwana. Okazuje się, że przez pół roku Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) nie zdążyła zbadać, czy obiecane spółce w maju poręczenie ratunkowego kredytu z PKO BP nie jest pomocą publiczną i wobec tego wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej (KE).

— W ubiegłym tygodniu wpłynął do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wniosek ARP o wydanie interpretacji, czy taka forma udzielenia pomocy może być pomocą publiczną. Obecnie zapoznajemy się z dokumentami — mówi Aneta Styrnik z biura prasowego UOKiK.

Kredyt dla Polic wpadnie w poślizg, jeśli okaże się, że potrzebna jest zgoda Brukseli.

— Proces jej uzyskania trwa dwa miesiące od zgłoszenia pomocy indywidualnej do notyfikacji. Jeśli KE będzie miała pytania, wydłuża się o kolejne dwa miesiące od przesłania odpowiedzi do komisji — informuje Aneta Styrnik.

Tymczasem spółce już pod koniec grudnia grozi odcięcie dostaw gazu, jeśli nie zapłaci Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu (PGNiG) 126 mln zł. Pieniądze miały pochodzić właśnie z kredytu z PKO BP.

Spółka od miesięcy zabiega o 190 mln zł, które mają przywrócić jej płynność finansową. PKO BP zgodziło się je pożyczyć, ale bez poręczenia ARP nie wypłaci ani grosza. ARP dała promesę poręczenia w maju, ale z jego wydaniem zwleka i przerzuca się ze spółką odpowiedzialnością za ten stan, twierdząc, że Police nie dostarczyły jej jeszcze podpisanej umowy kredytowej.

— Szansa na podjęcie decyzji [o poręczeniu — red.] do końca tego tygodnia jest niewielka, głównie z powodu braku umowy oraz konieczności podjęcia decyzji w sprawie poręczenia przez wszystkie organy korporacyjne agencji — mówi Roma Sarzyńska-Przeciechowska, rzecznik ARP.

Spółka jest zdziwiona.

— Zarząd Polic wykazał się wszelką starannością. Wszystkie dokumenty, łącznie z umową kredytową, zostały przekazane ARP — zapewnia Rafał Kuźmiczonek, rzecznik Polic.

Spółka jeszcze w tym tygodniu ma negocjować z ARP i PGNiG. Chce, by dostawca gazu przedłużył jej spłatę faktur.

Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK

Happy endu nie widać

Ze względu na wyjątkowo niesprzyjające globalne warunki dla segmentu nawozów wieloskładnikowych spółka będzie mogła prowadzić działalność operacyjną w sposób nieograniczony najdalej do połowy 2010 r. Najgorsze jest to, że z punktu widzenia Polic nie widać perspektyw realnej i szybkiej poprawy sytuacji. Wysokie ceny gazu narzucone przez PGNiG, w połączeniu z twardym dyktatem cenowym oligopolu na rynku soli potasowej oraz relatywnie wysoką ceną nawozów NPK (w odniesieniu do cen płodów rolnych), sprawiają, że produkcja nawozów przez spółkę pozostanie nierentowna jeszcze długo.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane