Zamiast milionami na traktory, turecki Uzel sypie obietnicami

Paweł Janas
opublikowano: 04-01-2008, 00:00

Grupa Bumar, właściciel fabryki, traci cierpliwość. Turcy obiecują poprawę. I nie są bez szans.

Ursus nadal nie ma inwestora. Zniecierpliwiony Bumar chce szukać nowego

Grupa Bumar, właściciel fabryki, traci cierpliwość. Turcy obiecują poprawę. I nie są bez szans.

Ursus, producent ciągników z Grupy Bumar, od kilku lat traci rynek i ma problemy finansowe. Pomóc miało pozyskanie zamożnego inwestora. We wrześniu 2007 r. spółka utworzyła joint venture z firmą Uzel, tureckim producentem maszyn rolniczych.

Niestety, zarejestrowana wtedy spółka Uzel International Tractor (UIT) działa tylko na papierze. Powód? Turcy nie opłacili udziałów w jej kapitale, choć chodzi tylko o nieco ponad 10 mln zł. Termin był kilka razy przekładany. Ostatni termin minął 21 grudnia. Bumar traci cierpliwość.

— Nie czujemy się już związani umową, mamy więc przed sobą dwa scenariusze. Pierwszy zakłada, że w styczniu lub lutym rozpoczniemy poszukiwania nowego inwestora. Uzel może wtedy znowu przystąpić do rozmów. Teoretycznie Turcy mogą też jeszcze wywiązać się z dotychczasowych zobowiązań — mówi Rafał Kowalczyk, dyrektor biura zarządu Grupy Bumar.

Procedura w poślizgu

Co na to Uzel?

— Nie zmieniliśmy stanowiska w sprawie inwestycji w Ursusie. Chcemy sfinalizować transakcję najpóźniej w styczniu. Opóźnienia proceduralne, z którymi mamy do czynienia, nie powinny mieć żadnego wpływu na rozwój biznesu — mówi Hayati Cosoglu, prezes UIT.

Zapewnia, że spółka nie jest papierowa, bo rozpoczęła produkcję i rolnicy mogą kupować traktory. Tyle że zdaniem dyrektora Kowalczyka, za to nadal odpowiada...Bumar. Z drugiej strony przynaje on, że Turcy przekazali ponad 1 mln zł na pokrycie kosztów związanych z produkcją.

Jest jeszcze nadzieja

Gdyby Uzel jakimś cudem opłacił udziały, byłoby to po myśli Bumaru. Jak przyznaje Rafał Kowalczyk, restrukturyzacja producenta ciągników nie powiodła się. Grupa jest więc zdeterminowana jak najszybciej znaleźć dla spółki inwestora. Czasu nie pozostało wiele.

— Od 2009 r. wchodzi w życie obowiązek stosowania w ciągnikach silników spełniających europejskie normy spalania Euro III. Tylko silny inwestor jest w stanie na tyle zwiększyć skalę produkcji w Ursusie, by opłacalne było ich montowanie — mówi dyrektor Kowalczyk.

Szef UIT uspokaja.

— Rozpoczęły się już prace działu badań i rozwoju, aby sprostać wymaganiom unijnym — podkreśla prezes Hayati Cosoglu.

Na mocy umowy z września Uzel miałby w trzy lata zainwestować w nową spółkę 75 mln zł. Turcy obiecywali zapewnić również nowoczesną technologię, która umożliwi sprostanie wymaganiom normy Euro III.

Dlaczego zatem dużej korporacji zabrakło 10 mln zł na opłacenie kapitału spółki? Przedstawiciel Bumaru jest przekonany, że Uzel nie ma kłopotów finansowych. Sądzi, że powodem może być spór między właścicielami tureckiej spółki o zagraniczną politykę inwestycyjną.

70

tys. Tyle ciągników rocznie produkował Ursus w latach 70...

16,7

tys. ...tyle opuszczało taśmy jeszcze w 1996 r...

1,7

tys. ...a zaledwie tyle w 2007 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu