Zamiast wymyślać innowację, kup ją

Dorota Zawiślińska
18-10-2017, 22:00

Tylko do końca października firmy mogą ubiegać się o granty na zakup licencji lub praw własności do nowatorskich technologii

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) uruchomiła niedawno konkurs dotacyjny dla przedstawicieli małego i średniego biznesu, którzy stawiają na pionierskie przedsięwzięcia. Od 10 października mogą oni starać się o wsparcie z działania 2.2 programu Inteligentny Rozwój („Otwarte innowacje — wspieranie transferu technologii”). Budżet pilotażu wynosi 10 mln zł. Nowatorskie pomysły, które powstają w danej firmie, mogą zaistnieć również w innych spółkach, jeśli te kupią do nich licencję.

Zobacz więcej

PLUSY I MINUSY: Wojciech Kwiatkowski, ekspert od dotacji unijnych z firmy doradczej Crido Taxand, podkreśla, że konkurs w ramach działania 2.2 POIR powinien zainteresować wielu przedsiębiorców, którzy chcą kupić innowacyjne technologie. — Słabym punktem naboru jest jednak mały budżet i bardzo krótki termin składania wniosków — ocenia ekspert. Fot. Marek Wiśniewski

— Otwarte innowacje to pionierskie rozwiązania, które można transferować do różnych podmiotów. Dzięki czemu nie pracują one tylko na rzecz jednego przedsiębiorstwa, ale są wykorzystywane wielokrotnie — zauważa Bartosz Sokoliński, dyrektor biura innowacji i rozwoju w ARP.

Giełda pomysłów

Ważnym elementem działalności rządowej agencji jest istniejąca już ponad dwa lata Platforma Transferu Technologii (PTT).

— To miejsce, które skupia dawców i biorców innowacyjnych projektów. Wykorzystujemy je do znajdowania najbardziej nowatorskich pomysłów dla firm, które są na nie otwarte i chcą je wdrażać. Jednak transfer technologii nie przebiegnie bez udziału człowieka. Pomocni w tym wypadku są brokerzy technologii — zaznacza dyrektor ARP. Podobny cel przyświeca działaniu 2.2 POIR. Rodzime mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą stać się posiadaczami oryginalnych rozwiązań.

— Granty sfinansują zakup technologii lub uzyskania licencji do niej, czyli patentów, know-how oraz innych praw własności intelektualnej. Warunek jest jeden — muszą pochodzić od podmiotu niepowiązanego z przedsiębiorcą — mówi Wojciech Kwiatkowski, ekspert od dotacji unijnych z firmy doradczej Crido Taxand. Jak podkreśla, minimalna wartość kosztów kwalifikowanych projektu w konkursie powinna wynosić 100 tys. zł, zaś maksymalna — 4 mln zł.

— Podpisując umowę na unijne wsparcie, przedsiębiorca musi zadeklarować wdrożenie technologii do końca 2019 r. Co ważne, koszty jej wprowadzenia, np. postawienia zakładu produkcyjnego, nie mają szans na dofinansowanie — tłumaczy Wojciech Kwiatkowski.

Słabe punkty

Ekspert Crido Taxand chwali samą ideę konkursu, ale widzi też mankamenty.

— To bardzo ciekawy nabór. Wielu przedsiębiorców może być zainteresowanych zakupem innowacyjnych technologii i wdrożeniem ich we własnym zakresie. Słabym punktem konkursu jest mały budżet i bardzo krótki termin składania wniosków — tylko do końca października — podkreśla Wojciech Kwiatkowski.

Natomiast Bartosz Sokoliński tłumaczy, że niezbyt długi okres ubiegania się o dotacje to świadoma decyzja agencji.

— Chcemy szybko wyciągnąć wnioski z pilotażu, aby jak najlepiej dopasować kolejne, przyszłoroczne nabory do potrzeb przedsiębiorców — wyjaśnia dyrektor ARP. Zwraca uwagę, że projekt powinien wpisywać się w obszar krajowych inteligentnych specjalizacji, a technologia, której dotyczy, może istnieć na rynku krajowym i w skali światowej tylko odpowiednio trzy i pięć lat. Bartosz Sokoliński szacuje, że w naborze dofinansowanie może uzyskać od kilku do kilkunastu przedsięwzięć.

Nietypowe dokumenty

Warto podkreślić, że wnioskodawcy muszą dostarczyć agencji dość nietypowe dokumenty, które nie są wymagane w innych konkursach dotacyjnych. Wśród nich są m.in. wycena technologii, która ma zostać nabyta przez przedsiębiorcę, kopia umowy warunkowej jej zakupu oraz opinia o innowacyjności przedsięwzięcia. Jerzy Grzesiak, konsultant w zespole innowacji i zachęt inwestycyjnych Deloitte’a, zwraca uwagę, że prace B+R i nowatorskie projekty są obarczone wyższym stopniem ryzyka i bardziej czasochłonne niż standardowa działalność gospodarcza.

— Dlatego małych i średnich przedsiębiorców często nie stać na podejmowanie tego typu aktywności. Jednocześnie firmy, które nie rozwijają produktów, usług i procesów, pogarszają swoją pozycję konkurencyjną. Choć obecnie dostępnych jest sporo funduszy na prace B+R, w tym m.in. z szybkiej ścieżki, to jednak MSP, które korzystają z dotacji, muszą i tak wyłożyć kapitał na pokrycie wkładu własnego, a rezultaty projektu są często niepewne — zauważa Jerzy Grzesiak.

Jego zdaniem, wykorzystywanie przez przedsiębiorców już sprawdzonych innowacyjnych rozwiązań to dobry sposób na rozwój biznesu.

— Poza tym niekiedy nie opłaca się wyważać otwartych drzwi, a kupno gotowych technologii jest optymalnym wyjściem dla firmy — podkreśla ekspert Deloitte’a.

Za co najwyższe noty

Celem zakupionej przez przedsiębiorcę własności intelektualnej może być m.in. otwarcie nowego zakładu, zwiększenie dotychczasowych zdolności produkcyjnych, rozpoczęcie wytwarzania nowych lub ulepszonychproduktów albo usług czy też zasadnicza zmiana dotychczasowych procesów wytwórczych.

— Im bardziej dojrzałą technologię kupi szef firmy, tym więcej punktów otrzyma za wniosek o dofinansowanie. Prawa własności praktycznie gotowe do wdrożenia, czyli już przetestowane w warunkach operacyjnych, mają szansę na najwyższe noty. Jednocześnie premiowane będą technologie, które istnieją na rynku krócej niż rok — wyjaśnia ekspert Deloitte’a.

Co ważne, przedsiębiorca nie może rozpocząć realizacji projektu przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. Może jedynie wystartować z pracami przygotowawczymi, które obejmują m.in. analizy techniczne i czynności doradcze. W ciągu najbliższych sześciu lat ARP chce przeznaczyć na transfer technologii aż 70 mln zł. Natomiast na usługi doradcze dla innowatorów — blisko 30 mln zł.

— Usługi doradcze mają zapewnić zarówno agencji, jak i przedsiębiorcom bezpieczeństwo transferu technologii. To będzie doradztwo prawne i prawno-patentowe oferowane przez kancelarie i firmy zajmujące się wyceną wartości niematerialnych i prawnych, a przede wszystkim doradztwem technologicznym — zapowiada Bartosz Sokoliński. Rozstrzygnięcie konkursu jest planowane na grudzień, a kolejny nabór — w pierwszym półroczu 2018 r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zamiast wymyślać innowację, kup ją