Zamieszanie z rosyjską inspekcją

MIR
opublikowano: 05-11-2007, 00:00

Kontrole zakładów mięsnych będą, ale tylko przetwórczych. A ich rosyjska blokada importu przecież nie dotyczy.

Kontrole zakładów mięsnych będą, ale tylko przetwórczych. A ich rosyjska blokada importu przecież nie dotyczy.

Wygrana PO w wyborach obudziła nadzieje Moskwy na odblokowanie przez Polskę negocjacji o umowie handlowej z Unią. Wysocy urzędnicy rosyjscy zaczęli mówić o możliwości szybkiego zniesienia blokady importu polskiego mięsa po kontroli zakładów. Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii, twierdzi jednak, że kontrole będą dotyczyły tylko zakładów przetwórstwa mięsa, mleka i pasz, które już mają pozwolenia na eksport na Wschód. Blokada tymczasem dotyczy mięsa nieprzetworzonego.

— Zamieszanie może wynikać z nazewnictwa. Mówiąc o zakładach mięsnych, nie rozróżnia się ich profilu — mówi Krzysztof Jażdżewski. I dodaje, że Polska, podobnie jak Bruksela, nie chce kontroli w zakładach produkcyjnych przed zniesieniem embarga.

Uprawnienia do eksportu mają trzy polskie zakłady przetwórstwa mięsa, 36 — mleka oraz 12 — pasz. Nie wszystkie z nich korzystają. Tymczasem Rosjanie zapowiadali, że od listopada mogą wpuszczać tylko produkty z nowymi certyfikatami. Będzie to dotyczyło także produktów roślinnych jadących do Rosji tranzytem

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu