KIO na przekór gminnym spółkom

opublikowano: 08-01-2018, 16:16
aktualizacja: 08-01-2018, 16:22

Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) orzekła, że gmina nie może „wynająć” innej gminie swojej spółki do wywozu śmieci bez przetargu. Wyrok jest przełomowy, twierdzą prawnicy.

Jest kolejny precedensowy wyrok w sprawie tzw. zamówień in-house. Nowelizacja prawa zamówień publicznych, która od 1 stycznia 2017 roku pozwoliła samorządom udzielać zamówień z wolnej ręki (czyli bez ogłaszania przetargu) własnym spółkom, nie przestaje budzić emocji. Nowe ważne orzeczenie związane z postępowaniami in-house ponownie dotyczy odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych przez spółkę miejską należącą do gminy Tarnów. O ile za pierwszym razem KIO orzekała na korzyć samorządu, o tyle tym razem – dała powód do świętowania prywatnym firmom. 

Fot. Pixaby

W sporze, w sprawie którego wyrok KIO zapadł pod koniec grudnia, spółka FBSerwis Karpatia wspólnie ze spółką AVR (obie firmy od lat działają na tarnowskim rynku odpadów), zakwestionowały porozumienie pomiędzy gminami Ryglice i Tarnów. Na mocy tego porozumienia Ryglice powierzyły zadanie publiczne, jakim jest wywóz i zagospodarowanie śmieci, miastu Tarnów, które z kolei wykorzystało model zamówień in-house, aby zlecić to zadanie własnej spółce – Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej (MPGK).  Izba orzekła, że tego typu praktyka jest ominięciem prawa zamówień publicznych. Co więcej, uznała, że jest sprzeczna zarówno z regulacjami polskiego, jak i unijnego prawa związanego m.in. z ochroną konkurencji i konsumentów.

- Myślę, że wyrok można uznać za sukces przedsiębiorców. Z punktu widzenia ogólnych regulacji prawa polskiego i unijnego ma ogromne znaczenie, ponieważ to pierwszy taki spór, w którym Izba uznała rację odwołującego. Nie pozostanie to bez wpływu na praktyki związane z zamówieniami in-house w całym kraju – komentuje dr Wojciech Hartung z kancelarii DZP, która reprezentowała firmę FBSerwis Karpatia przed KIO. 

Choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny, zdaniem prawnika, to wyraźny sygnał dla gmin, że zawieranie porozumień międzygminnych wykorzystując mechanizm udzielania zamówień z wolnej ręki jest niezgodny z prawem. 

- Spodziewamy się, że gmina Ryglice ogłosi teraz przetarg. Wcześniej np. gmina Skrzyszów podpisała porozumienie z Tarnowem, z którego się wycofała. Prawda jest taka, że wiele gmin dzisiaj działa albo planuje działać w oparciu o takie porozumienia, jakie zawarły gminy Ryglice i Tarnów. KIO to zakwestionowało, więc wszelkie tego typu porozumienia prawdopodobnie będą musiały być unieważnione. O ile ustawa o samorządzie gminnym pozwala gminom na zawieranie porozumień, o tyle praktyki, związane z „wynajmowaniem” sobie nawzajem spółek własnych do realizowania zadań publicznych są sprzeczne  z  regulacjami dotyczącymi zamówień publicznych, tak polskimi jak i unijnymi– uważa mecenas Hartung.  

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jak twierdzi spółka FBSerwis Karpatia, KIO potwierdziła, że gmina jest przedsiębiorcą w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów i jej zachowanie na rynku organizacji usług użyteczności publicznej, w tym na rynku odbierania i zagospodarowania odpadów, powinno być rozpatrywane w kontekście nadużywania pozycji dominującej.

Wcześniej, w marcu, ta tarnowska spółka Trans-Formers Karpatia (wspólnie z dwiema innymi spółkami - Remondis oraz AVR) również podważyła w KIO udzielenie zamówienia in-house MPGK przez Tarnów. Chodziło jednak o usługę dla miasta Tarnów, które jest właścicielem przedsiębiorstwa, a nie dla innej gminy. Arbitrzy orzekli, że prezydent miasta miał prawo zdecydować, że jedyną firmą, która odbiera odpady komunalne na terenie miasta, jest miejska spółka wybrana w trybie zamówienia in-house, bez przetargu. 

- Nowy wyrok KIO w tej sprawie, choć dotyczy szczególnego rodzaju porozumień, w moim przekonaniu jest przede wszystkim korzystny dla mieszkańców. Dzisiaj zdarza się, że miejskie spółki, wykorzystując swoją dominująca pozycję, podnoszą opłaty i uzasadniają podwyżki tym, że te dotychczasowe nie pokrywają kosztów działania spółki. W efekcie ceny mogą być wyższe w stosunku do tych, które można by uzyskać na konkurencyjnym rynku – mówi Wojciech Hartung. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane