Zamówienia są, trzeba korzystać

Kamil Koprowicz
09-09-2011, 00:00

Rynek nie kupił wyników Bumechu, Famuru i Kopeksu, bo obawia się, że koniunktura osłabnie. Ma rację?

Producenci maszyn górniczych w I półroczu wypadli bardzo dobrze. Bumech i Famur wykazały ponad 60-procentowy wzrost przychodów. Kopex mocno poprawił zysk netto

Rynek nie kupił wyników Bumechu, Famuru i Kopeksu, bo obawia się, że koniunktura osłabnie. Ma rację?

Producenci maszyn górniczych byli wyróżniającą się branżą na giełdzie w I półroczu. Wysokie ceny surowców zachęciły kopalnie do inwestycji, co zwiększyło zamówienia. Spółki elektromaszynowe właśnie je realizują. Inwestorzy nie wierzą jednak, że koniunktura w branży to trwały trend. Obawiają się, że globalna gospodarka mocno wyhamuje, a najpotężniejsze kraje świata znów będą musiały zmierzyć się z recesją. Dlatego rynek z rezerwą podszedł do wyników spółek z I półrocza. Notowania spółek z branży w sierpniu poruszały się razem z rynkiem i mocno się wahały. Inwestorzy spodziewali się też dobrych wyników, a analitycy mocno podnieśli poprzeczkę górniczym spółkom. To tłumaczy brak euforii po ujawnieniu raportów.

— Branża producentów maszyn górniczych jest uzależniona od cen surowców, które wpływają na inwestycje w nowe złoża. Obecne notowania kopalin wskazują, że perspektywy są bardzo dobre, choć w przypadku spowolnienia gospodarczego na świecie, za kilka miesięcy sytuacja może zmienić się o 180 stopni. Ceny surowców spadną, a producenci zaczną masowo anulować zlecenia na maszyny górnicze, dokładnie tak jak w 2008 r. — komentuje Wojciech Franciszek, analityk DM Millennium.

— Producenci maszyn górniczych mogą być dobrym pomysłem inwestycyjnym, ponieważ wszystko wskazuje na to, że sektor znajduje się w fazie wzrostowej. Najbliższe kwartały powinny przynieść dobre wyniki. Kolejny rok prawdopodobnie będzie najlepszym w historii branży — mówi Zbigniew Porczyk, analityk BZ WBK.

Apetyt rośnie...

Kopex w I półroczu poprawił skonsolidowany zysk netto o 148 proc., do 61 mln zł. Przychody były wyższe już tylko o 3 proc. i wyniosły 1,15 mld zł. W danych z II kwartału EBIT wzrósł do 45,8 mln zł, z 12,2 mln zł rok temu. Zysk netto w II kwartale wyniósł 27,2 mln zł i został poprawiony o 126 proc. Sprzedaż była wyższa o 24 proc. niż rok temu i wyniosła 599,6 mln zł.

Gdy wyniki rosną z kwartału na kwartał, rosną też oczekiwania. Rynek przyzwyczaja się bowiem do coraz lepszej sytuacji finansowej i chce więcej. Dlatego lepsze od oczekiwań rynku w przypadku Kopeksu okazały się jedynie przychody. EBIT i zysk netto były niższe, niż prognozowali analitycy dla PAP o odpowiednio 8 i 9 proc.

Zysk operacyjny Famuru w I półroczu wyniósł 69,7 mln zł i był aż o 90 proc. większy niż rok temu. Jeszcze bardziej poprawił się zysk netto — o 106 proc., do 70,5 mln zł. Dane za sam II kwartał też są lepsze niż rok wcześniej. Z drugiej strony wyniki okazały się słabsze od oczekiwań rynku z ankiety PAP. EBIT był niższy o 10 proc. i wyniósł 36,5 mln zł. Przychody wyniosły 197,6 mln zł, wobec prognozowanych 297 mln zł.

Bumech w raporcie półrocznym poprawił sprzedaż o 67 proc., do 48 mln zł. EBIT wzrósł względem zeszłego roku o 57 proc. i wyniósł 6,8 mln zł. Zysk netto wyniósł 3,9 mln i był lepszy o 8 proc. Ta spółka jednak jest dużo mniejsza od konkurentów, dlatego trudno w tym przypadku o prognozy analityków.

W górę i w dół

Nawet po dużej poprawie w raportach analitycy unikają prognoz kursu akcji spółek górniczych.

— Szczegółowa kwestia inwestycji uzależniona jest od cen akcji, a te już nie wyglądają aż tak bardzo atrakcyjnie. Wydaje się, że oczekiwania bardzo dobrych wyników spółek są już w większości w cenie, a inwestorzy mogą realizować zyski, poszukując nieodkrytych segmentów rynku. Z drugiej strony — dobre wyniki powinny ograniczyć ewentualne spadki. Najlepiej wygląda atrakcyjnie wyceniony Bumech, z drugiej strony spółka obarczona jest największym ryzykiem pod względem płynności — mówi Zbigniew Porczyk, analityk BZ WBK.

Kurs akcji Famuru spadał do 25 sierpnia, później odbił w górę do około 3 zł, ale po publikacji wyników znów spadał razem z rynkiem. Akcjonariusze Kopeksu po pojawieniu się raportów również zareagowali sprzedażą. Na początku września notowania objęły południowy kurs. Notowania Bumechu ostatnio wahały się w przedziale 11,51-12,65 zł.

Za co wyróżnienie

Producentów maszyn górniczych wyróżniliśmy za znaczącą poprawę wyników. Notowania spółek nie zachowywały się dużo lepiej od rynku, bo przy mocno rozchwianych wycenach było o to bardzo trudno. Ten sektor warto jednak obserwować, bo wydaje się, że to nie koniec dobrej, biznesowej passy spółek. Koniunktura na rynku surowcowym nie musi się załamać z dnia na dzień, a zamówienia będą jeszcze realizowane.

Rynek od spółek na fali też czasem wymaga zbyt wiele.

— Trudno jest prognozować kwartalne wyniki Bumechu, Famuru i Kopeksu, bo nigdy do końca nie wiadomo, kiedy zostanie zaksięgowana realizacja danego kontraktu. Poza tym duża część obrotów i zysków tych firm jest uzależniona od małych umów, które nie są ujawniane w komunikatach giełdowych. Dlatego te rezultaty warto porównywać rok do roku — dodaje Wojciech Franciszek.

BPS o sektorze górniczym

Ożywienie inwestycji w górnictwie i znacznie lepsze wyniki spółek z branży elektromaszynowej to efekt niskiej bazy z 2010 r. oraz poprawy sytuacji finansowej polskich kopalń. Zysk netto górnictwa węgla kamiennego w okresie od stycznia do maja był wyższy o ponad 980 mln zł niż rok temu.

Rynek krajowy charakteryzuje się dużą ilością przetargów ze strony głównych producentów węgla kamiennego. Pozycja polskich spółek na rynkach zagranicznych zależy od rozwoju światowego górnictwa. W ostatnich latach można było zaobserwować wzrost wydobycia węgla, głównie w Rosji, Indiach i Chinach. Stwarza to szanse wzrostu eksportu. Niestety, światowy kryzys spowodował, że niektóre inwestycje zostały przesunięte w czasie. Jednak zapotrzebowanie na węgiel powinno w dłuższym czasie rosnąć. Odchodzenie Niemiec od energetyki jądrowej może oznaczać dobrą koniunkturę. Taki rozwój sytuacji będzie wywierał presję na wzrost popytu w branży elektromaszynowej ukierunkowanej na sektor górniczy.

Odpowiednia specjalizacja, zwiększanie skali działalności i niskie marże pozwolą polskim producentom zwiększyć sprzedaż w Europie Środkowej i Wschodniej. Wszystko zależy od tego, czy spowolnienie w gospodarce światowej będzie krótkoterminowe, czy przerodzi się w trwałą recesję.

Łukasz Kopeć

analityk BPS

DM BDM o Kopeksie

DM BDM 2 września obniżył rekomendację dla Kopeksu do "akumuluj" z "kupuj", a cenę docelową obniżył do 21 zł.

"Notowania akcji Kopeksu straciły na fali giełdowej przeceny ponad 20 proc. Tymczasem w ostatnich tygodniach spółka poinformowała o kilku wygranych przetargach, których w większości beneficjentem będzie Tagor" — czytamy w raporcie.

Według analityków, powyższe zamówienia w pełni wypełnią portfel zamówień Tagoru na II półrocze 2011 roku i I półrocze przyszłego roku. To skłoniło ich do podwyższenia prognozy wyniku netto Kopeksu w 2011 r. do 124,8 mln PLN. Analitycy DM BDM obniżyli jednak szacowane rentowności spółki w latach 2012-2014.

"Słabe odczyty wskaźników wyprzedzających dla USA, Chin oraz strefy euro coraz mocniej implikują tezę o możliwości recesji. Potwierdzenie tego scenariusza prawdopodobnie spowoduje presje na obniżki cen węgla" — piszą analitycy BDM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Zamówienia są, trzeba korzystać