Zapanuj nad skrzynką pocztową (KOPNIAK KARIEROWY)

Powiedz mi jaką masz relację ze swoją skrzynką poczty elektronicznej, a powiem ci kim jesteś. Niemożliwe? A jednak…

Otwierasz skrzynkę, a tam 50, 100 lub 300 wiadomości. Wykonujesz szybki skan zawartości i wyrzucasz to, co zasługuje na miano spamu, ale jakimś cudem się tam nie znalazło. Później wkładasz miedzy siebie a skrzynkę kolejny filtr i odrzucasz to, co może zaczekać na później.  

KOPNIAK KARIEROWY
KOPNIAK KARIEROWY
- to cykl weekendowych felietonów poświęconych zagadnieniom pracy i kariery. W dniu odpoczynku szukamy nowych impulsów przydatnych na co dzień w życiu zawodowym. Chcemy inspirować i motywować, ale także stosować mobilizujące „kopniaki”. Bądźcie z nami!
Fotolia

Zostaje lista zadań, która i tak sprawia, że masz ochotę uciec sprzed komputera, potem już do biura nie wracać. I właśnie dlatego zaczynanie dnia od przeglądania skrzynki pocztowej nie jest podobno dobrym pomysłem.  

Nie warto na początek dnia zasypywać siebie listą starych i nowych spraw, oczekiwaniami innych wpisanymi w e-maile wysyłane w nocy. To zbyt brutalne, szczególnie o poranku.  

Pierwsze godziny są kluczowe dla pomyślności reszty doby. Dlatego dobrze jest opracować sobie „przyjemną rutynę”, która pomoże nam skutecznie rozpocząć dzień, wykonać jak najwięcej zadań, a przede wszystkim sprawi, że nie zdołujemy siebie, co w perspektywie wyzwań kolejnych godzin mogłoby okazać się zabójcze.  

Ale zostawmy „rutynę początku” i wróćmy do naszych e-maili. Z jednej strony są wielkim dobrodziejstwem, bo nie zmuszają nas do odbierania telefonów w czasie, w którym nie mamy możliwości i ochoty na rozmowę. Pozwalają unikać wielu niepotrzebnych spotkań, skracają czas otrzymywania listów, a poza tym wymagają precyzji i skrótu - uczą użytkowników dbania o konkrety.  

Niby wszystko świetnie, ale e-maile potrafią też zniszczyć nam życie. Parafrazując internetowego klasyka: jeśli co pięć minut zerkasz do skrzynki e-mailowej, żeby sprawdzić nową pocztę, to wiedz, że dzieje się z tobą coś złego. Jeśli zaglądasz do skrzynki w porze kolacji lub w soboty, niedziele i święta, to wiedz, że dzieje się z tobą coś złego.  

Poczta e-mail może być pożeraczem czasu, narzędziem powodującym dekoncentrację, środkiem uzależniającym, a także zabójcą kreatywności w pracy.  

Przeglądając portal magazynu „Inc.” natrafiłem ostatnio na kilka ciekawych myśli wystukanych na klawiaturze przez Neila Patela, przedsiębiorcę działającego na rynku internetowym, który od czasu do czasu coś pisze. Tym razem podzielił się 16 wskazówkami, które mają pomóc wykonać pracę przed lunchem. W jednym z punktów radzi, by sprawdzanie e-maili nie było pierwsza rzeczą jaką robimy. 

Pora więc na ustalenie pewnych zasad współpracy z naszymi skrzynkami pocztowymi i zbudowania z nimi zdrowych relacji, bo inaczej zawładną nami całkowicie. Pierwsze minuty w pracy warto poświęcić na zrobienie czegoś przyjemnego. Zacznij dzień bez stresu, w poszukiwaniu dobrych impulsów.

ZOBACZ INNE TEKSTY Z SERII "KOPNIAK KARIEROWY">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane