Zapiski Einsteina ujawniają ciemną stronę geniusza

DI, PAP
18-06-2018, 22:00

Opublikowany w USA „Dziennik podróży” Alberta Einsteina z lat 1922-23 ujawnia ksenofobię i rasizm genialnego fizyka, pod koniec życia wielkiego autorytetu moralnego ruchu praw obywatelskich.

W zapiskach z podróży, która wiodła z Hiszpanii przez Bliski Wschód do Chin i Japonii, 43-letni wówczas fizyk, którego teorie miały zasadniczy wpływ na współczesne rozumienie wszechświata, prezentuje się jako elitarny europejski intelektualista, patrzący z pogardą, a nawet odrazą na narody azjatyckie, a w szczególności na Chińczyków.

„Biada, jeśli Chińczycy zastąpią wszystkie inne rasy” — napisał twórca teorii względności. Według niego, „gdy Chińczycy jedzą, nie siedzą na ławach, ale kucają jak Europejczycy, kiedy chcą sobie ulżyć w gęstym lesie”. Zacytował też opinię portugalskich nauczycieli w Hongkongu, iż „Chińczyków nie da się nauczyć logicznego myślenia, w szczególności nie mają żadnego talentu do matematyki”. Te powielające kulturowe stereotypy zapiski ukazały się teraz w pełnej wersji angielskiej nakładem prestiżowego wydawnictwa Princeton University Press. Zdaniem Ze’eva Rosenkranza, redaktora angielskiej wersji językowej, ewolucja poglądów Einsteina nastąpiła po tym, gdy ze względu na żydowskie pochodzenie opuścił Niemcy po dojściu Hitlera do władzy i w 1933 r. osiedlił się w USA. Tam związał się z ruchem emancypacji czarnoskórej ludności, podpisując petycję przeciw dyskryminacji mniejszości rasowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zapiski Einsteina ujawniają ciemną stronę geniusza