Zapomniane, ważne PPI

  • Marek Rogalski
opublikowano: 12-09-2018, 16:05

Ostatnie godziny nie przynoszą większych zmian na rynku. W obszarze G-10 inwestorzy czekają na jutrzejsze posiedzenia Banku Anglii, oraz Europejskiego Banku Centralnego (większe zainteresowanie będzie budzić to drugie), a także kolejne informacje w temacie relacji USA-Chiny, oraz te dotyczące Brexitu.

W grupie EM kluczowe będzie oczywiście jutrzejsze posiedzenie Banku Turcji. Powyższe dwa zdania w pewnym sensie tłumaczą, dlaczego zmienność w środę nie jest duża.

W regionie uwagę zwracało dzisiaj rozjechanie się relacji CZK (umocnienie po słowach szefa Banku Czech, który nie wykluczył podwyżki 26.IX) i HUF (sentyment pogorszyło głosowanie w Parlamencie Europejskim). Na tym tle złoty pozostawał stabilny – EURPLN utrzymał się ponad poziomem 4,30, a USDPLN poniżej 3,72.

Na szerokim rynku po południu uwagę zwróciły zaskakująco niższe odczyty inflacji PPI w USA, która w sierpniu rosła w tempie 2,8 proc. r/r wobec 3,3 proc. r/r w lipcu, oraz szacowanych 3,2 proc. r/r. W ujęciu bazowym wzrost wyniósł 2,3 proc. r/r wobec 2,7 proc. r/r wcześniej, oraz 2,8 proc. r/r w prognozie. W ujęciu miesięcznym mieliśmy spadki o 0,1 proc. dla odczytu szerokiego, oraz bazowego – co ciekawe po raz pierwszy od półtora roku. Jako powód wymienia się obniżki cen jedzenia i usług. Niemniej, jeżeli przyjąć, że PPI o kilka miesięcy wyprzedza tendencje na CPI (oczywiście, jeżeli konsumenci wymuszą takie ruchy na producentach), to może być to jakiś punkt zaczepienia do dyskusji nad długoterminowymi perspektywami posunięć FED, w tym już scenariusza na lata 2019-2020. Nie jest większą tajemnicą, że perspektywa nasilonej dyskusji nad tym na ile zasadne mogą być kolejne trzy podwyżki w przyszłym roku (poza łącznie czterema w bieżącym), w połączeniu z oczekiwaniami wobec odchodzenia od luźnej polityki przez inne banki centralne, może być jedną z przesłanek do korekty umocnienia dolara z ostatnich miesięcy. Niemniej na obecną chwilę tego typu tezy mogą być przedwczesne. Jutro o godz. 14:30 poznamy dane CPI.

Gorszy PPI nie dał jednak paliwa do wybicia się EURUSD ponad 1,16 i testowania oporu przy 1,1620. Kupującym euro brakowało większego przekonania w kontekście plotek i oczekiwań związanych z jutrzejszym posiedzeniem ECB. Nadal więc pozostajemy w wąskim paśmie – rejon 1,1550-70 to wsparcie, a okolice 1,1620 to opór.

Na parach ze złotym spójrzmy tym razem na wykres CHFPLN w układzie tygodniowym. Obserwowana w ostatnich dniach próba odbicia EURCHF sprawiła, że doszło do przykrycia poprzedniej białej świecy i tym samym wzmocnienia znaczenia oporu przy 3,86. Niemniej dopiero zejście poniżej 3,74 byłoby mocnym sygnałem, że odbicie obserwowane od połowy kwietnia, zostało zakończone.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zapomniane, ważne PPI